Poziom zadowolenia ze świadczeń pozapłacowych wśród aktywnych zawodowo Polaków sięga jedynie 28 proc. Tymczasem w Europie średnia to 40 proc.

Świadczenia pozapłacowe nie są niczym nowym. Jeszcze w czasach PRL pewne grupy zawodowe otrzymywały dodatki, na przykład górnicy przydział węgla, a zatrudnieni w administracji herbatę, mydło i rajstopy. Generalnie jednak pokutowało przekonanie, że pracownikowi do szczęścia wystarczy goła pensja.

Efekt takiego myślenia dostrzegalny jest do dzisiaj - bonusy ciągle bywają przypadkowe. "Pakiet medyczny oferują dwudziestolatkowi, a karnet na fitness dobiegającym emerytury" - mówi Magdalena Warzybok z Hewitt Associates, która badała zadowolenie pracowników z otrzymywanych benefitów.

Okazało się, że Polacy znajdują się pod tym względem na szarym europejskim końcu. Tylko 28 proc. naszych pracowników cieszą firmowe "ekstrasy". Wyprzedzają nas m.in. Węgrzy (52 proc.) i Czesi (44 proc.). Szczególnie frustrujące jest to, że wielu szefów wybierając benefity, nie pyta załogi, czego potrzebuje, ale kieruje się własnymi preferencjami.

Potwierdza to Dorota Z., która pracuje w jednej z dużych firm chemicznych. "Niedawno ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że firma sfinansuje nam obóz wędkarski w Norwegii. Mam za małe dzieci na taki wyjazd, poza tym nie lubię wędkowania. Wolałabym jakąś zniżkę w biurze podróży" - opowiada.

Ignorancja szefa może okazać się opłakana w skutkach i spowodować, że wartościowy dla firmy specjalista zmieni pracodawcę. Pracownicy mają bowiem coraz większe poczucie własnej wartości. Z raportu Hewitt Associates wynika, że tylko 8 proc. z nich obawia się problemów ze znalezieniem nowego zatrudnienia.

Dobrze dobrany "ekstras" może za to zadziałać w drugą stronę. "Ci, którzy czują swoje znaczenie i są dowartościowani przez zwierzchników, wykazują zaangażowanie średnio o 25 proc. wyższe" - tłumaczy znaczenie benefitów Rita Veres, menedżer projektów w Europie Środkowo-Wschodniej HA. "Zmniejsza się także ryzyko, że odejdą, gdyż uważają, że zarząd traktuje ich jako najcenniejsze dobro firmy".

Dlatego coraz więcej firm stosuje tę formę motywacji ludzi. "Pracownik zdrowy, wypoczęty, zadowolony z życia jest wydajny i lojalny" - mówi Paweł Zarzeka, dyrektor departamentu administracji kadrowej w Banku Pekao SA.

Potwierdza to dr Tomasz Rostkowski, adiunkt w Katedrze Rozwoju Kapitału Ludzkiego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. "Prędzej czy później kończą się możliwości nagradzania i motywowania pieniędzmi" - mówi. A doceniani bonusami pracownicy dwa razy zastanowią się, zanim podejmą decyzję o zmianie pracodawcy.

Zwłaszcza wtedy, gdy z "ekstrasów" może korzystać nie tylko sam pracownik, ale także jego rodzina. "W kluczowym momencie żona może powiedzieć: kochanie, tu mamy opiekę medyczną, tyle bonusów, dbają o nas. Nie warto z tego rezygnować dla niepewnej przyszłości" - dodaje dr Rostkowski.


Najczęściej oferowane świadczenia
• różnego rodzaju bony, talony, kupony na towary i usługi realizowane w różnych punktach handlowych, usługowych, gastronomicznych
• opieka medyczna dla pracowników i ich rodzin (badania i konsultacje lekarskie, szczepienia, wizyty domowe, usługi stomatologiczne)
• dofinansowanie do wypoczynku pracownika i jego rodziny (np. obozów, kolonii dla dzieci, prywatnego przedszkola, szkoły)
• finansowanie lub dofinansowanie zajęć sportowo-rekreacyjnych (basen, siłownia, fitness),
• finansowanie lub dofinansowanie studiów i studiów podyplomowych
• zniżki na kursy językowe
• darmowe bilety do kina, teatru
• prezenty okolicznościowe (np. paczki dla dzieci, prezenty gwiazdkowe, imieninowe)
• ubezpieczenia na życie
• programy emerytalne
Oferowane świadczenia mogą różnić się między sobą w poszczególnych grupach pracowników. Ważne jest jednak, aby spełniały swoją rolę motywacyjną.