Koncern Philip Moris zdecydował się na wprowadzenie na rynek produktów bezdymnym pod cenną marką Marlboro z powodu regularnego spadku sprzedaży. Nowa linia jest określana mianem „snus”.

Produkt zawiera niewielką ilość tytoniu w woreczku, przypominającym torebkę z herbatą, który użytkownik umieszcza między policzkiem a dziąsłem. Produkt będzie testowany w sierpniu. Philip Morris będzie prawdopodobnie chciał go przedstawić jako alternatywę dla papierosów, a jego popularność budować na wrażeniu, że tytoń w torebkach ma ten sam niepowtarzalny smak co papierosy Marlboro. Jeden z rozważanych sloganów reklamowych brzmi: „Smak w każdej chwili”.

Koncern ma nadzieję, że palacze uznają jego bezdymne produkty za bezpieczniejsze, mniej śmierdzące i zatruwające życie innym, a jednocześnie zapewniające nikotynowego „kopa”. Można by też ich używać w biurach, restauracjach i innych wnętrzach, w których zakaz palenia jest coraz częstszy.

Stosunkowo nieznany w USA snus jest bardzo popularny w Szwecji. Znacznie większym rynkiem produktów bezdymnych w USA są prymki, które umieszcza się w ustach między dziąsłem a dolną wargą. Brendan McCormick, rzecznik Philip Morris, nie chciał powiedzieć, czy firma planuje wejście na ten rynek.

Espansję rynku produktów bezdymnych planuje również odwieczny rywal Morrisa - Reynolds American, który w ubiegłym roku kupił producenta tytoniudo żucia, Conwood Co. Już niedługo pojawi więc się również bezdymna wersja słynnych Cameli.