Władze tłumaczą, że w ten sposób chcą uniknąć sterty niepotrzebnych ładowarek. Bo jak ktoś zmieni telefon, to o używaniu starej ładowarki może zapomnieć. I maszynka ląduje w koszu. A plastik i wszystkie elektroniczne obwody zanieczyszczają środowisko. A tak, jedna ładowarka ma wystarczyć na wszystkie modele telefonów.

Firmy posłusznie zgodziły się przebudować telefony. Bo inaczej groził im zakaz sprzedaży urządzeń w Chinach. A takiego rynku nikt nie chce stracić. Wściekają się tylko producenci nieoryginalnych ładowarek, bo mało kto będzie teraz kupował ich produkty. Ale to akurat władz w Pekinie nie obchodzi.