Teletubisie już nie są gejami
Rzecznik Praw Dziecka Ewa Sowińska zaczyna okazywać teletubisiom więcej łaski i powoli wątpi w to, co sama powiedziała - że bajka ta może być szkodliwa dla dzieci. Jeszcze wczoraj media obiegła informacja, że teletubisie powinny zniknąć z telewizji polskiej, bo zdaniem Sowińskiej propagują homoseksualizm. A zwłaszcza jeden z nich, który używa damskiej torebki.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ewa Sowińska dzisiaj już nie sądzi, by bajka z teletubisiami w roli głównej była szkodliwa dla dzieci. Przyznaje jednak, że zleciła psychologom ze swojego biura, żeby zbadali potencjalną szkodliwość teletubisiów.
Przy okazji wyjaśniła się też zagadka damskiej torebki używanej przez teletubisia o imieniu Tinky-Winky. To właśnie ten element miał zdaniem Sowińskiej wskazywać na homoseksualny przekaz płynący z bajki.
Teraz Ewa Sowińska nie jest już tak kategoryczna. Rzecznik stwierdziła, że o tym, że teletubisie mogłyby promować homoseksualizm, dowiedziała się z mediów. Przyznała, że sama nigdy nie miała skojarzeń, że Tinky-Winky - teletubiś, który zawsze występuje z damską torebką, mógłby być gejem.
Opierała się tylko na opiniach Amerykanów, którzy kiedyś sami badali tę sprawę. "Pomyślałam, że temu teletubisiowi z torebką musi być bardzo niewygodnie, zachowywał się, jakby nie wiedział co z nią zrobić, jakby była mu niepotrzebna. Myślę, że małe dzieci też inaczej na to nie spojrzą" - uznała Sowińska.
A w ogóle teletubisie - zdaniem Sowińskiej - tak naprawdę są bardzo fajne, bo mają "ciepły sposób zachowania i fajne minki".


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!