4,5 zł za litr benzyny - to na wielu stacjach od przyszłego tygodnia będzie norma. Jak zapowiadają eksperci z biura Reflex, badającego rynek paliw w Polsce, po weekendzie czekają nas kolejne podwyżki cen.

Jeśli ktoś tankuje swoje auto rzadko, może się zdziwić. Bo jeszcze tydzień temu litr benzyny kosztował nawet 14 groszy mniej. A wszystko dlatego, że dopiero kończy się trwająca jeszcze podwyżka, która w wielu regionach Polski wyniosła nawet 9 groszy za litr, a już nadciąga następna.

Dlaczego będzie tak drogo? To proste - dlatego, że rosną ceny ropy na światowych giełdach. Jakby tego było mało, złotówka wobec dolara jest coraz słabsza, co dodatkowo podnosi cenę paliwa po przeliczeniu z dolarów na złote.