Według "Faktu" emeryt - dostający teraz do ręki 530 złotych - już w przyszłym roku dostanie 555 złotych, a w 2010 roku - prawie 600. Lepiej uposażeni emeryci i renciści - tzn. tacy, którzy dostają obecnie 1000 złotych na rękę - do końca tej dekady będą otrzymywać o ponad 150 złotych więcej.

Wszystko za sprawą decyzji rządu, który postanowił, że od przyszłego roku będzie corocznie waloryzował świadczenia najuboższych. Do tej pory seniorzy mogli liczyć na podwyżkę świadczeń dopiero wtedy, gdy ceny towarów i usług wzrosły średnio o ponad 5 procent. Na podwyżkę mogli więc czekać nawet kilka lat. Tak byłoby i teraz. Przy niskim wskaźniku inflacyjnym waloryzacja mogłaby nastąpić dopiero w 2009 roku.

W przyszłym roku rząd na podwyżkę świadczeń chce przeznaczyć 5,7 mld złotych. Waloryzacja będzie zależała od wysokości inflacji i realnego wzrostu wynagrodzeń. Według szacunków, w 2008 roku wskaźnik ten osiągnie 4,8 procent.


Wysokość świadczeń wyliczona przez "Fakt" na podstawie prognoz wzrostu inflacji i płac: