Samorządowcom ze Stambułu nie podobały się plakaty ze skąpo ubranymi dziewczynami, reklamującymi kostiumy kąpielowe tureckiej firmy Nelson. Nakazali więc sklepom, by przed ich wywieszeniem najpierw pytały o zgodę. A potem tej zgody odmówili.

To wywołało silne protesty świeckiej części społeczeństwa, której nie podobają się coraz większe wpływy muzułmanów. "Czy zmieniamy się w kraj mułłów, jak Iran?" - pyta turecka gazeta "Vatan".

Moris Eskinazi z firmy Nelson mówi, że wymaganie zgody urzędników na wywieszenie reklamy to coś nowego. "Nigdy wcześniej takiej zgody nie potrzebowaliśmy, a teraz żądają od nas, byśmy najpierw przynosili im kopię reklamy do zatwierdzenia. I mówią, że moje reklamy nie są zgodne ze standardami UE i mogą powodować wypadki samochodowe" - skarży się biznesmen.