W żadnym innym mieście w Polsce nie obowiązują tak niskie podatki od posiadania psów jak w stolicy. Biuro Ochrony Środowiska chce jednak zwiększenia podatku. Pomysł urzędników niepokoi władze schroniska w Celestynowie. – Znaczny wzrost podatków spowoduje, że schronisko zacznie pękać w szwach. Poza tym ludzie nie będą już chcieli przygarniać zwierząt – obawia się Izabela Działak, dyrektorka azylu.

Urzędnicy uspokajają jednak, że żadnych radykalnych wzrostów opłat nie będzie. – Chcemy podnosić podatek stopniowo. Opłata mogłaby wynieść na początek 10 zł rocznie i w kolejnych latach stopniowo rosnąć – mówi p.o. dyrektora Biura Ochrony Środowiska Krystian Szczepański. – Nie możemy przecież dopuścić, by w wyniku
wyższych podatków ludzie zaczęli porzucać swoich pupili – dodaje.

Pomysł muszą zaakceptować radni. Jeśli zgodzą się na zmiany, nowe stawki zaczną obowiązywać od 2008 roku. Dotąd warszawiacy mieli obowiązek odprowadzania opłaty za posiadanie psa w wysokości złotówki rocznie. Jednak zdecydowana większość tego nie robiła. Zdaniem urzędników mieszkańcy nie wywiązywali się z obowiązku właśnie dlatego, że podatek był śmiesznie niski.

Jak na pomysł podwyższenia opłat zapatrują się miłośnicy zwierząt? – Nie jesteśmy przeciw, pod warunkiem, że pieniądze nie będą wsiąkać w budżet gminy – mówi Anna Bogucka, rzecznik prasowy warszawskiego oddziału Związku Kynologicznego. – Powinno się ułatwić życie właścicielom zwierząt, którym zarzuca się, że nie sprzątają po swoich psach. A w mieście brakuje specjalnych pojemników – dodaje. – Zdaniem sanepidu właściciele psów mogą używać w tym celu zwykłych koszy – odpowiada Szczepański. Zapewnia, że miasto wynagrodzi miłośnikom zwierząt wzrost podatku w inny sposób. Już w tym roku na koszt miasta dziesięciu tysiącom psów wszczepione zostaną czipy. Miasto mogłoby też opłacać szczepienia przeciwko wściekliźnie – jednak, aby tak się stało, podatki musiałyby wzrosnąć do ok. 30 zł, bo tyle wynosi koszt szczepionki.

Urzędnicy przekonują, że do takich stawek będziemy dochodzić latami. Z opłat zwolnieni będą emeryci i renciści, osoby przygarniające psy poddane sterylizacji lub ze schronisk. Opłaty nie dotyczą też przypadków, gdy zwierzę pełni rolę pomocnika dla osób niepełnosprawnych.

O wysokości podatku za psa można dowiedzieć się w urzędzie miasta w wydziale finansowym. W Gdańsku za swojego pupila należy zapłacić 39 zł, w Poznaniu 53 zł, we Wrocławiu 40 zł, a w Krakowie 22 zł. Hau!