Komisja Europejska zarzucała nam, że nasze prawo nie jest zgodne z regulacjami unijnymi. Nowa ustawa ma to zmienić. Warszawa przestanie spierać się z Unią, ale zapłacimy za to my wszyscy - pisze "Gazeta Prawna".

Chodzi o 20 złotych, które trzeba będzie doliczyć do każdej zużytej megawatogodziny. Do tej pory podatek ten płaciły elektrownie - od stycznia płacić będą zakłady energetyczne. Czyli ci, którzy wysyłają nam rachunki za prąd. Jak odbiją sobie przerzucony na nich podatek? Doliczą go do naszych rachunków - pisze dziennik.