Prawie 30 procent Internautek, które wzięły udział w sondzie w serwisie kobieta.dziennik.pl, deklaruje, że nie wyjdzie z mieszkania bez komórki. Tymczasem ponad 20 procent z nich wybiega w pośpiechu, nie pijąc nawet kawy. Tylko co piąta z nas obowiązkowo je śniadanie. Choć trudno w to uwierzyć, zrobienie perfekcyjnego makijażu to sprawa pierwszej wagi tylko dla 14 procent Internautek, jeszcze mniej ważne jest ułożenie włosów (6 procent przykłada do tego wagę). Pomimo że o kobiecej próżności krążą legendy, nasza sonda tego nie potwierdza. O zabraniu kosmetyków usilnie stara się pamiętać zaledwie co dwunasta spośród kobiet, które odwiedziły nasz portal.

"To pewnie wynik coraz mniejszej ilości wolnego czasu spowodowanej narastaniem obowiązków domowych i zawodowych. W psychologii mówi się o tzw. kobietach na dwóch etatach, które muszą godzić pracę zawodową z wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu i to one najprawdopodobniej wypełniają swe podwójne obowiązki kosztem dbania o siebie" - uważa Marta Snarska, pracownik Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

A dlaczego jesteśmy tak przywiązane do telefonów komórkowych? "Komórka stała się dziś nie tylko modnym gadżetem, daje nam poczucie bezpieczeństwa i kontaktu z innymi w każdym momencie, dlatego często reagujemy niepokojem lub nawet paniką, gdy okazuje się, ze zapomniałyśmy zabrać ją z domu" - mówi nasza ekspertka. Poranny pośpiech sprzyja rozdrażnieniu. Tymczasem do porannych kłótni z partnerem przyznało się niespełna 3 proc. Internautek… Wygląda na to, że umiemy powstrzymać złe emocje, nawet gdy zdarzy nam się wstać lewą nogą.