Kobiety, gdy trafią w ręce policjantów, będą musiały spędzić godzinę na nudnym wykładzie o tym, jak powinna wyglądać prawdziwa muzułmanka. Potem będą musiały poczekać na krewnych, którzy mają im przywieźć porządne, przyzwoite ubranie.

Irańscy policjanci zapowiedzieli, że wezmą się także za mężczyzn. Każdy, kto będzie miał na sobie strój z "wyzywającą symboliką", czyli z jakimiś zachodnimi znakami, także trafi na godzinę wychowawczą.

Irańczycy niewiele robią sobie jednak z tych gróźb. Iranki chodzą po ulicy jak dawniej, z odkrytymi włosami i w obcisłych spodniach. Najwyżej posłuchają nudnych wykładów.