Grube, smutne, puchate polary, zimowe obuwie, puchowe kurtki muszą zrobić miejsce lżejszym i weselszym wiosennym okryciom i balerinkom. Czas najwyższy przenieść je gdzieś, gdzie zapadną w sen… letni do następnej zimy. Czas też na to, by Twoje auto rozpromieniła radosna i wiosenna czystość, by spod warstwy zaschniętego błota pośniegowego z resztkami soli wyjrzał zgrabny kolor metalic, za który przy kupnie samochodu tak hojnie dopłaciłaś. Pora dokładnie obejrzeć meble ogrodowe i balkonowe. Jeśli stały całą zimę niedokładnie zakonserwowane, na pewno dopadła je rdza, a farba trzyma się podłoża resztkami sił. No i wreszcie warto upiększyć dom i otoczenie domu kwiatami. Nie ma rady, wdziewamy rękawice, zakasujemy rękawy i do pracy!

Stan zastany:
żeby dogrzebać się do lżejszych, letnich żakietów czy bluzek, musisz przekopać się przez Himalaje wełnianych swetrów. Uff!


Co robić?
Ubrania Królowej Śniegu muszą oddać swoje miejsce wiosenno-letnim kreacjom. Zanim jednak emigrują one do najlepiej drugiej szafy lub pawlacza, warto je uprać, wyczyścić (bo zabrudzenia pochodzenia organicznego przyciągają mole!), naprawić, doszyć guziki, podszyć naderwania, wywietrzyć i zaopatrzone w woreczki zapachowe, najlepiej lawendowe, opakować w worki do przechowywania odzieży. Mnóstwo roboty? Tak, ale z jaką przyjemnością sięgniesz po tak przygotowane ubrania, gdy znów nadejdzie zima.

Stan Twoich marzeń: letnią odzież uporządkuj wg jakiegoś systemu (np. kolorów lub okazji). Możesz też oddać szczuplejszej koleżance to, co dla Ciebie: a) za małe, b) za ciasne. Zaś do second handu wynieś to wszystko, czego nie założyłaś na siebie od przynajmniej dwóch lat. Bo i tak tego nigdy nie założysz.

Stan zastany: no tak, wszyscy dookoła życzą sobie, by raz na zawsze zniknęły ślady minionej zimy. Wszyscy, również podłogi na balkonie, chodniki w ogrodzie, kamienne donice… One po prostu wstydzą się swojego umęczonego mrozem i błotem pośniegowym stanu.

Co robić?
Marzysz o tym, by bosą stopą stanąć na rozgrzanym słońcem balkonie czy na tarasie? Zatem chwyć zdecydowanym ruchem za miotłę i wymieć najpierw dokładnie to wszystko, co na nich zalega. Następnie umyj je wodą z octem lub płynem do mycia terakoty. Trudniejsze zabrudzenia z zakamarków wymiecie woda rozpylana z urządzenia pod ciśnieniem (do kupienia w sklepach ogrodniczych). Pamiętaj, że na tarasie lub balkonie musi być odpływ.

Stan zastany: jakoś niekomfortowo się zrobiło w nocy - kołdra nagle stała się za ciężka i za ciepła. Czas wykopać ją z łóżka do następnej zimy.

Co robić? Idealnie byłoby, gdyby za pół roku pościel była w nienagannym stanie, gotowa do zimowego grzania. Najpierw porządnie ją wywietrz - najlepiej przez cały (słoneczny i wietrzny) dzień. Następnie zapakuj kołdry i poduchy do bawełnianych lub flanelowych powłok. Tak przygotowane schowaj do pojemnika na pościel lub pawlaczy. Ważne: miejsca spoczynku zimowej pościeli powinny być przewiewne.

Stan Twoich marzeń:
zanim schowasz zimową pościel, wypierz ją (zgodnie z instrukcją na metce) - każdego roku możesz prać tylko pościel syntetyczną. Co cztery lata i nie więcej niż 7 kilogramów naraz, i koniecznie z trzema piłkami do tenisa ziemnego można prać pościel z pierza. Dzięki temu pierze nie zbije się w nieprzydatne kule. Materac dokładnie odkurz odkurzaczem, w razie potrzeby zamów profesjonalne pranie wodnym odkurzaczem.

Stan zastany: Nie, nie masz kłopotów ze wzrokiem. Piękny kolor twego auta, dajmy na to "ocean blue” w niczym nie przypomina oceanicznej bryzy, raczej Bałtyk w pochmurny dzień. Czyja to wina? Zimy, śniegu, błota i środków chemicznych rozsypywanych hojną ręką drogowców po ulicach.

Co robić? Po pierwsze, natychmiast pozbyć się resztek soli, która może załatwić twoje auto na cacy. Jeśli ją zostawisz, korozję masz zagwarantowaną. Oprócz nadwozia, koniecznie też trzeba dokładnie umyć podwozie. Sól należy wymazać z pamięci samochodu z benedyktyńską dokładnością. Nasza rada nie będzie odkrywcza - pierwsze totalne mycie auta po zimie lepiej jest powierzyć profesjonalnej myjni, która skutecznie rozprawi się i z nadwoziem, i z podwoziem, nie uszkadzając przy tym delikatnej elektroniki, która skrywa się pod maską samochodu.

Stan Twoich marzeń: to nie tylko błyszczące zewnętrze auta. Środek jest równie ważny. Wsiadając zimą do samochodu, rodzinka wniosła wodę, śnieg i błoto. I tak jak łatwo jest wyczyścić dywaniki, tak już z tapicerką będzie problem. Jej też należy się gruntowne czyszczenie i co najważniejsze - suszenie (niedosuszona będzie wydzielała nieprzyjemny zapach).

Stan zastany: no tak, wszyscy dookoła życzą sobie, by raz na zawsze zniknęły ślady minionej zimy. Wszyscy, również podłogi na balkonie, chodniki w ogrodzie, kamienne donice… One po prostu wstydzą się swojego umęczonego mrozem i błotem pośniegowym stanu.

Co robić? Marzysz o tym, by bosą stopą stanąć na rozgrzanym słońcem balkonie czy na tarasie? Zatem chwyć zdecydowanym ruchem za miotłę i wymieć najpierw dokładnie to wszystko, co na nich zalega. Następnie umyj je wodą z octem lub płynem do mycia terakoty. Trudniejsze zabrudzenia z zakamarków wymiecie woda rozpylana z urządzenia pod ciśnieniem (do kupienia w sklepach ogrodniczych). Pamiętaj, że na tarasie lub balkonie musi być odpływ.

Stan Twoich marzeń: hm, niby wszystko już wysprzątane, a… jednak. Już, już miałaś ustawiać lśniące czystością donice z kwiatami i nagle zauważyłaś ślady rdzy na poręczy balkonu. Wyczyść je szczotką nasączoną coca-colą! Następnie zamaluj hamerajtem.