Już teraz wszystkie kobiety są zmęczone i zaganiane, chociaż święta dopiero w niedzielę. Narzekają zwłaszcza te panie, które zapraszają gości do siebie. Bo i posprzątać trzeba, i ugotować. A niestety – perspektywa nie jest miła, bowiem kiedy wszyscy już będą zajadać nasze specjały, my nadal będziemy biegać pomiędzy kuchnią a pokojem. Cóż więc zrobić, aby Wielkanoc była przyjemnością i dla nas, i dla gości? Sprawdź!

Śniadanie w rodzinnym gronie

Już podczas planowania zrób wszystko, by ułatwić sobie pracę w kuchni. Kiedy więc ciocia, siostra lub mama zaproponują, że też coś przyniosą na świąteczne śniadanie – nie unoś się honorem, nie odmawiaj pomocy! Oczywiście, że chciałabyś wszystko zrobić po swojemu i serwować wymyślone przez siebie potrawy. Ale czy to naprawdę jest warte twojego poświęcenia? Nie ma nic zdrożnego w tym, że siostra przyniesie ciasto, a mama upiecze pasztet! Mało tego – wszyscy biesiadnicy będą wówczas czuli, że i oni mają jakiś wkład w świąteczne śniadanie. Będzie można dyskutować nad doborem potraw, chwalić konkretne wypieki, wymieniać się przepisami. Zgadzając się na pomoc, zrobisz przyjemność najbliższym!

Tuż przed wielkim wejściem

Zanim przyjdą goście, przygotuj wszystko tak, abyś później jak najmniej wychodziła do kuchni. Poproś więc domowników, aby nakryli stół. Przygotuj sobie w kuchni albo na kredensie zastawę na później: talerze na żurek po przekąskach, talerzyki deserowe, filiżanki na kawę i herbatę, odpowiednie sztućce. Poproś męża, żeby pokroił pieczywo i wędlinę. Gotowe półmiski przykryj folią, aby potrawy nie wyschły. Zrób w przedpokoju miejsce na wierzchnie okrycia gości. Na koniec zadbaj o własny wygląd i… oddaj się relaksowi!

Biesiadowanie w pełnej komitywie

Podając kolejne potrawy, wypada przyjąć pomoc gości, zwłaszcza najmłodszych! Dzieci mogą zanieść puste talerze do kuchni, pomóc rozstawić te głębokie, na zupę. Jest natomiast wiele rzeczy, których robić nie wypada:
• gospodyni nie powinna zajmować się zmywaniem – rodzina przyszła do ciebie, nie tylko na poczęstunek;
• podczas śniadania nie oglądamy telewizji, nie rozmawiamy o polityce, nie poruszamy drażliwych tematów;
• chociaż czasy są ciężkie i wszystko drożeje, to jednak wspominanie o tym podczas śniadania nie jest grzeczne – goście mogliby to potraktować jako upomnienie, że za dużo jedzą;
• nie jest w dobrym tonie narzekanie na same święta, na to, ile pracy włożyliśmy w sprzątanie i gotowanie.

Kilkudniowa wizyta krewnych

Świąteczne śniadanie trwa kilka godzin i potem mamy już spokój. Ale kiedy zapraszamy krewnych z dalekich stron, zdarza się, że przyjeżdżają na kilka dni. To nie znaczy, że na ten czas masz zamienić się w kucharkę, kelnerkę i pokojówkę oraz zrezygnować z życia prywatnego! Wystarczy, że będziesz przestrzegać kilku zasad.

Czego robić nie wypada?
• Pokazywać gościom, że ich przyjazd jest kłopotem. Niektóre osoby oddają do dyspozycji gości sypialnię, a sami śpią na łóżku polowym. A ponieważ mają kłopoty z kręgosłupem, rano wstają połamani, czego przed krewnymi ukryć się nie da. To bez sensu!
• Szykować codziennie wystawnych obiadów – to męczące dla ciebie i krępujące dla gości! Mogą czuć się zobowiązani do rewanżu – i spotkania rodzinne zmieniają się w wyścig: kto lepiej, kto bardziej wystawnie. A przecież nie o to chodzi!
• Organizować gościom rozrywki, kupując zawczasu bilety na wystawy, do kina, teatru itp. Być może oni chcą posiedzieć z wami?
• Proponować gościom oglądanie telewizji jako głównej rozrywki.
• Obrażać się, gdy goście zapragną zjeść obiad czy kolację w restauracji. To nie znaczy, że odrzucają twoją kuchnię – może po prostu chcą sami spędzić trochę czasu lub spróbować potraw, których u nich nie ma!

Co robić należy?

• Przygotować dom na przyjazd gości tak, aby nikt nie czuł się skrępowany: spanie powinno być zorganizowane w takim miejscu, aby goście nie musieli się rano zrywać i szybko ubierać. Pokaż, gdzie znajdują się sztućce, talerze, gdzie trzymasz chleb i herbatę czy kawę; zachęć, aby sami bez skrępowania przygotowali sobie coś do zjedzenia czy do wypicia, gdy będą mieli na to ochotę. To zdejmie również część ciężaru z twoich barków!
• Z czystym sumieniem możesz też uprzedzić, jakie wy macie plany czy obowiązki w trakcie ich pobytu u was. Na ten czas możecie zaproponować gościom rozrywki – sprawdź, jakie atrakcje oferuje twoja miejscowość. Przedstaw im plan, ale nie narzucaj niczego! Zasugeruj, gdzie mogą iść, co warto zobaczyć – być może będą mieli ochotę wybrać się na spacer sami: nie oponuj, to wolny czas dla ciebie!
• Zapytać, jakie mają plany, z kim chcieliby się zobaczyć – zwłaszcza gdy w twojej miejscowości mieszka więcej osób z rodziny. Ale ty nie musisz organizować spotkań dla wszystkich!
• Wypada też poprosić o pomoc np. przy robieniu zakupów, jeżeli goście przyjechali na kilka dni, a ty chodzisz do pracy. Jak najbardziej wypada również przyjąć ofertę pomocy np. przy zmywaniu czy gotowaniu. Oczywiście, zostaw pieniądze na zakupy, ale nie obrażaj się, jeżeli będą chcieli sponsorować obiad!