Wenecki sędzia uznał, że Hai może rozwozić pasażerów, ale tylko do sieci miejskich hoteli. Wodni taksówkarze są wściekli. Dla nich kobieta na łódce to złamanie starej tradycji. Od 1094, czyli odkąd gondolierzy wypłynęli na "ulice" Wenecji, nie było wśród nich kobiet, a obcokrajowców można policzyć na palcach jednej ręki.

Teraz tradycja runęła. Wszystko przez Niemkę, która przyjechała do Wenecji robić karierę filmową, ale zakochała się w gondolach. Trzy razy próbowała zostać gondolierką. Za każdym razem jednak oblewała test praktyczny.

Po pewnym czasie Niemka znalazła pracę w sieci tanich hoteli, do których wciąż wozi turystów. Gondolierzy podali ją do sądu, że pływa nielegalnie, jednak sąd przyznał rację Alexandrze Hai.