System zaliczek zakładał, że gmina ma wypłacać świadczenie samotnym matkom. Kwota wypłaconych zaliczek miała się zwrócić ze środków ściąganych od osób uchylających się od wypełniania obowiązków wobec własnych dzieci. Egzekwowaniem pieniędzy od niepokornych alimenciarzy miały zająć się gminy.

Kontrola NIK przeprowadzona w gminach wykazała, że do budżetu państwa wrócił zaledwie niecały procent z wypłaconych zaliczek. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą zarówno komornicy, jak i gminy. Nieściągalność alimentów wynika również z przyzwolenia społecznego, ponieważ przez lata samotne mamy mogły liczyć na wsparcie państwa zamiast pomoc ojców.

Posłowie koalicji domagają się przywrócenia Funduszu Alimentacyjnego. Niedługo okaże się, czy zmieni się formuła pomocy dla samotnych matek.