Żona Romana Giertycha nie chce żadnych kompromisów. Zdecydowanie opowiada się przeciwko referendum, które miałoby zdecydować, czy wpisać ochronę życia od poczęcia do konstytucji. Uważa, że konstytucja powinna taki zapis zawierać.

"Jeżeli pewien okres życia człowieka traktujemy lepiej, a inny gorzej, to doprowadzamy do absurdalnej sytuacji. Równie dobrze moglibyśmy w referendum zadać pytanie: Czy chronić życie dzieci od piątego do szóstego roku życia" - mówi Barbara Giertych w rozmowie z dziennikarką kobiecego serwisu dziennik.pl.

Pod jej apelem podpisały się już żony polityków LPR: m.in. Elżbieta Wierzejska, Jadwiga Orzechowska, Magdalena Wiechecka, Aleksandra Przespolewska-Parda. Wpisali się też sami posłowie.

W apelu Barbara Giertych napisała: "Jeżeli nosimy pod własnym sercem dziecko, to przecież my jako kobiety najlepiej wiemy, że nie jest to żaden płód, tylko bezbronne dziecko, dla którego matka jest pierwszym obrońcą! Każde dziecko ma prawo do życia! Brak ochrony tego życia w naszym prawie jest hańbą, którą trzeba szybko zmazać"

W rozmowie z DZIENNIKIEM posłowie zarzekają się, że ich życiowe partnerki w politykę się nie angażują. Poparcie apelu to jedynie wyraz ich światopoglądu – tłumaczą.