Dziennik.plEmocje

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Aneta Piotrowska: uwielbiam swoje nogi

2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 21:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tańczyła we Włoszech, w Londynie i w Hongkongu. Teraz otwiera własną szkołę tańca w Warszawie. Dziś specjalnie dla nas zdradza, dlaczego była odludkiem i prezentuje najmodniejsze, kobiece trendy! Przeczytaj wywiad i zobacz galerię zdjęć.

Taniec na chandrę
Trenuję kilka razy w tygodniu. Taniec to mój sposób na chandrę. Staram się dbać o formę! Jeżdżę do Londynu na prywatne lekcje u najlepszych trenerów na świecie.

Ciężka praca
Wcale nie było mi łatwo namówić mamę, by zapisała mnie na lekcje tańca. Kiedy moi rówieśnicy bawili się na podwórku, ja ćwiczyłam. Byłam odludkiem. Moja klasa jechała na wycieczkę, ja zostawałam, by trenować. Kolonie, obozy? Znam tylko z opowieści. Na plaży, owszem, leżałam, ale dopiero po skończonym turnieju tańca.

Pierwsza wygrana
Miałam 10 lat, kiedy zajęłam drugie miejsce w Mistrzostwach Okręgu Gdańskiego. Pięć lat później była przeprowadzka do Londynu, ćwiczenia w Italia Conti Academy i wygrana w turnieju tańca latynoamerykańskiego Blackpool.

Zmysłowa jak rumba
Mogę tańczyć w rytm każdej muzyki, ale moją ulubioną jest rumba. Oddaje mój charakter, jest żywiołowa i romantyczna.

Nauczycielka z Hongkongu
Na casting do "Tańca z Gwiazdami” zgłosiła mnie siostra. Mieszkałam wtedy w Hongkongu, gdzie uczyłam tańców latynoamerykańskich. Przyjechałam. Siostra bała się, że stchórzę i ucieknę. Całe szczęście, że tego nie zrobiłam.

Praca z gwiazdami
W Polsce aktorom naprawdę zależało, by wygrać program. Budzili mnie po nocach, bo chcieli trenować. To była harówa i koszmarny rygor. Słyszałam, że np. w amerykańskiej edycji gwiazdy są bardziej wyluzowane.

Moja szkoła tańca
Kupiłam piętro starej kamienicy przy Brackiej w Warszawie. Tam będzie moja szkoła tańca. Żadnych masówek, ani zajęć, na które ludzie przychodzą się wypocić. Moja szkoła będzie kameralna. Indywidualne zajęcia i magiczna atmosfera latynoskich rytmów.

Moda
Najbardziej lubię swoje nogi, dlatego cieszę się z powrotu mini. Jak każda kobieta lubię zakupy, ale kupuję tylko to, co mi się podoba. Jak tylko jestem w Nowym Jorku, biegnę na wyprzedaże.

TYLKO U NAS! Aneta Piotrowska prezentuje najbardziej kobiece trendy wiosna-lato 2007. Zobacz galerię!
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«