Houston: Bobby był moim narkotykiem
Czasami trudno odróżnić miłość i namiętność od destrukcyjnego uzależnienia lub przekroczyć cienką granicę między pierwszym i drugim. Wśród tysięcy kobiet, które trwają w toksycznych związkach znalazła się też Whitney Houston. Piosenkarka, która wraca na scenę po latach, szczerze opowiada o swoim małżeństwie, które zamieniło się w koszmar.
- Czy ty też kochasz za bardzo?
- Dlaczego kobiety trwają przy oprawcach?
- "Uderz dzi...kę" - internetowa gra w kata
- Samotni z wyboru czy ze strachu?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ramach promocji nowej płyty diva muzyki soul dwukrotnie spotkała się z diwą talk-show – Oprah Winfrey. Wokalistka szczerze opowiedziała o swoim destrukcyjnym związku z Bobbym Brownem.
MIŁOŚĆ JAK NARKOTYK I Z NARKOTYKAMI W TLE
Houston mówiła o mężu „był moim narkotykiem” i przyznała, że para częstokroć wspólnie zażywała kokainę i marihuanę. Z uzależnienia od narkotyków, które nie było tajemnicą, wyrwała wokalistkę jej matka, która zmusiła córkę do udziału w terapii. Ale równie dotkliwe dla Whitney okazało się uzależnienie od... ukochanego mężczyzny.
„On był moim narkotykiem” – mówiła Houston o mężu. „Nie robiłam nic bez niego”.
Gwiazda wyznała, że Brown pociągał ją tym, że przejmował kontrolę nad ich związkiem, ujmował ją też delikatnością i czułością.
“W domu był prawdziwym ojcem, prawdziwym mężczyzną” – wspomina. „Był bardzo kontrolujący. A mi się to podobało. Kiedy coś mówił, słuchałam. Bardzo chciałam mieć przy sobie kogoś, kto będzie mnie kontrolował w taki sposób. To było odświeżające” – wspomina Whitney.
NIE JESTEM HOUSTON, JESTEM PANIĄ BROWN
Houston stwierdziła w wywiadzie, że Brown podczas trwania małżeństwa wywierał na niej przemoc psychiczna i emocjonalną, ale nie fizyczną. Przyznała jednak, że zdarzały się sprzeczki, gdy mąż był pijany.
Gwiazda przyznaje, że była gotowa zrobić wiele dla dobra związku z Brownem. Próbowała na przykład umniejszać swoje osiągnięcia zawodowe i swoją
sławę, by uspokoić zazdrosnego małżonka.
„Coś się dzieje z mężczyzną, gdy kobieta zdobywa tak wielka sławę… Starałam się pomniejszać swoje osiągnięcia. Zwykłam mawiać: >>Jestem panią Brown, nie
nazywajcie mnie Houston<<” – opowiada gwiazda.
Małżeństwo Houston i Browna trwało 15 lat. Zakończyło się rozwodem w kwietniu 2007 roku. Pochodząca ze związku nastoletnia córka Bobbi Christina jest pod opieką matki. Po siedmiu latach
wokalistka wróciła z nową płytą, która bywa określana jako najlepsza w jej karierze i już zaczyna bić rekordy popularności w USA, Kanadzie, Niemczech, Włoszech i Szwajcarii.
______________________
NIE PRZEGAP:
>>> Ostatni taniec Patricka Swayze'ego
>>> Tajemnica młodości Azjatek
>>> Dramatyczne skutki "upiększania"
się



























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!