Ślubny bukiet spowodował wypadek lotniczy
Każda kobieta, ale też i mężczyzna, chcieliby, by ten najważniejszy w życiu dzień przebiegł bez komplikacji. Najpierw uroczyste "tak", później włożenie obrączek, a następnie już rzut bukietem i zabawa do samego rana. Ten typowy ślubny scenariusz mogą zaburzyć niespodziewane okoliczności. Tak było w przypadku tej pary.
- Polak kocha się żenić
- Szaleństwa panny młodej
- Prezenty na miarę nowoczesnej Pary Młodej
- Cichy ślub gwiazd - czy to w ogóle możliwe?
- Homomałżeństwa: TAK czy NIE?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Uroczystość ślubna tych dwojga przerodziła się w prawdziwą katastrofę. Państwo młodzi chcieli trochę ożywić tradycję i postanowili, że tradycyjny rzut bukietem panny młodej odbędzie się z przestworzy. Wynajęli mały samolot, którego pasażer miał zrzucić bukiet w stronę zgromadzonych gości ceremonii. Niestety, bukiet kwiatów dostał się w wirnik na ogonie maszyny i sprawił, że silnik zapalił się i wybuchł. Przerażeni goście patrzyli, jak płonący samolot runął na las znajdujący się w pobliżu hostelu, gdzie przebywało akurat 50 dzieci.
44-letnia Isidoro Pensieri, pasażerka, której zadaniem było rzucić feralny bukiet, dochodzi do siebie w szpitalu w Pizie. Odniosła wiele obrażeń twarzy i głowy, ma też złamane obie nogi. Lekarze zapowiadają jednak, że żadne z obrażeń nie pozostawi śladów. Pilot maszyny, 61-letni Luciano Nannelli uszedł z wypadku bez szwanku.
p
___________________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Ma 72 lata i chce zostać mamą
>>> W sierpniu będzie naprawdę gorąco!
>>> Alfabet seksu sprośnych celebrytów


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!