Czy emigracja zabije każdą miłość?
Piotr wyjechał do pracy w Irlandii. Widmo kryzysu nie wypędziło go stamtąd: nadal zarabiał lepiej, niż w kraju. Ale Ania, jego żona bardzo tęskniła. Piotr przylatywał co trzy miesiące na weekend, ale te dwa dni nie wystarczyły Ani, aby się nim nacieszyć. Historia, jakich wiele... ale nie wszystkie dobrze się kończą.
- Gdy kochasz geja...
- Dlaczego ciągle popieramy bicie dzieci?
- Dzieci celebrytów nie znają normalności
- Obama: Jestem kiepskim tatą
- Poradnik biurowego Casanovy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Długie tygodnie rozłąki osładzały jej tylko piątkowe, godzinne rozmowy z mężem. Dzwonił zawsze o 19.00 i to był czas tylko dla nich. Ale pewnego piątku nie zadzwonił. Tydzień później też nie. Anka szalała z nerwów. Wreszcie telefon w środę. W słuchawce jakby zmieniony głos Piotra: "Nie, nic się nie stało. Po prostu nie miałem czasu, by zadzwonić.".. "Czy on aby nie kłamał?" – zastanawiała się Anka w nocy.
CZY MOŻNA KOCHAĆ NA ODLEGŁOŚĆ?
Takich kobiet, jak Ania jest wiele. Mężowie wyjechali za chlebem za granicę, a one nie mogą poradzić z samotnością, bólem i napadami zazdrości o to, czy ukochany nie znalazł pocieszenia w ramionach innej kobiety.
Na początku 2008 roku naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego ostrzegali, że nawet jedna trzecia związków rozpadnie się na skutek wyjazdu za granicę jednego z członków rodziny. Od chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej i otwarcia się dla Polaków rynków pracy w unii dramatycznie wzrosła liczba rozwodów. Jak pielęgnować związek na odległość, by nie stać się koleją liczbą w tej ponurej statystyce?
1.Dzwońcie do siebie jak najczęściej. Jak w każdym innym aspekcie relacji między kochającymi się ludźmi absolutną podstawą jest komunikacja. To właśnie ona pozwala stworzyć i co najważniejsze utrzymać więź. Dzwońcie do siebie regularnie. Dobrym rozwiązaniem może okazać się ustalenie stałych godzin lub dni rozmowy. Głosem, jego brzmieniem, tembrem możesz przekazać swojemu partnerowi dużo więcej niż tylko suche informacje. Potrzeba do tego odrobinę umiejętności, ponieważ mąż nie widzi gestykulacji czy mimiki.
2.Dbaj o to, by wasze rozmowy były pełne emocji. Staraj się wyrażać je głosem, mówić cicho, wesoło, ciepło, aby stworzyć wasz mały intymny telefoniczny świat. W głosie słychać uśmiech, gniew i smutek. A jeśli nie telefon, to warto polecić różnego typu komunikatory internetowe, coraz bardziej popularne i zazwyczaj darmowe, takie jak Skype czy gadu gadu. Chcesz widzieć swojego męża? Nic prostszego. Zaopatrz się w kamerę internetową i już masz wrażenie, jakby siedział obok ciebie! Bez względu na to, jakie technologie wykorzystujemy do kontaktu w naszym partnerem, należy pamiętać o podstawowej zasadzie: często, szczerze i nie tylko suche fakty. Przekonasz się, jak pięknie jest powspominać sobie wasze pierwsze wakacje... być może gdyby nie jego emigracja, nigdy byście tego nie zrobili.
3.Pisz listy. Tradycyjne lub maile. Sztuka epistolografii zanika, a warto ją pielęgnować, bo o ile rozmowa zapada w serce, ale jest ulotna, o tyle list czy nawet email można otwierać, ile razy się zapragnie. Pamiętaj, by załączać mężowi dużo zdjęć (a do listów wkładać te tradycyjne, wywołane u fotografa – wiele osób woli je od tych w formie elektronicznej). Możesz też prowadzić coś w rodzaju dziennika: codzienne zapiski pozwolą twojemu mężczyźnie uczestniczyć w życiu rodziny tak, jakby był na miejscu.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!