Era Bridget Jones minęła bezpowrotnie
Helen Fielding była krytykowana za wyhodowanie pokolenia samotnych 30-latek, które daremnie walczą o utrzymanie diety, rzucenie palenia i odstawienie alkoholu. Teraz sama krytykuje świat, w którym młode kobiety muszą dążyć do ideału za wszelką cenę.
- Środa: Opozycja wiele zawdzięcza kobietom
- Rodzina albo praca - wybór należy do ciebie
- Samotna, z mężczyzną u boku...
- 6 najważniejszych decyzji, które podejmiesz
- Perfekcjonizm jest kobietą
- Uwaga! Mama na pokładzie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bridget Jones to nic innego jak nieco złośliwa krytyka kobiecych obsesji podlana niezłym poczuciem humoru. Książka, która pokazuje kobiety jako uzależnione od miłości i poradników "self guide books" istoty stała się manifestem całego pokolenia niezadowolonych z siebie i rozżalonych kobiet, którym do ideału daleko. Z Bridget utożsamiały się zarówno młode dziewczyny na studiach, jak i matki kilkorga dzieci.
AMBICJA - CHOROBA NASZYCH CZASÓW
Teraz Fielding zamiast pocieszać kobiety, których życie nie układa się po ich myśli, postanowiła pokazać im, że życie nie powinno kręcić się wokół zadowalania innych, zamiast siebie. Według niej dzisiejsze kobiety są zbyt ambitne, a wielozadaniowość im nie służy. Dążenie do ideału stało się niestety chorobą naszych czasów.
Oczekiwania wobec kobiet są coraz większe. Mają na każdym polu sprawdzać się świetnie w swojej roli. Wymaga się od nich idealnego wyglądu, zawrotnej kariery, udanego związku i satysfakcjonującego życia rodzinnego. W ten sposób kobiety stają się zagubione i niepewne tego, co rzeczywiście liczy się dla nich. Skupione na wypełnianiu zadań, tracą radość życia.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!