BANALNE ZŁEGO POCZĄTKI

Na początku wszystko wygląda banalnie. Trzeba potrzymać przy piaskownicy, by się nie przewróciło. Po szkole odrabia się za nie zadania domowe - no bo przecież samo nie da sobie rady. Sama odpowiada na pytania zadane dziecku - ile ma lat i czy chodzi już do przedszkola. W rzeczywistości to ze strony matki nie pomoc a krzywda. Bo dziecko odbiera takie zachowania jako komunikat: jesteś za kiepski, by zrobić to sam.

DZIECKO - WŁASNOŚĆ

"No zjedz zupkę, smaczna jest" - mówi mama. Za nic ma odmowę dziecka, ono musi zjeść i koniec. Te jakże często słyszane słowa komunikują dziecku, że jego potrzeby nie są respektowane, a ono samo nie umie właściwie rozpoznawać sygnałów ze strony własnego organizmu. Nadopiekuńczość zapobiega naturalnemu procesowi separacji dziecka od matki - zamiast stawać się powoli autonomiczną istotą, dojrzewa za wolno i wciąż jest zależne od matki.

DZIDZIA PIERNIK

We wczesnym dzieciństwie często choruje. W wieku dojrzewania wciąż towarzyszą mu lęk i niezdecydowanie. I pierwszy zarost czy dowód osobisty niczego tu nie zmieniają. Doświadcza ataków paniki. Nie potrafi zdecydować się, gdzie pojechać na wakacje, w jakiej dzielnicy kupić mieszkanie, jaką kreację założyć na imprezę... Gdy zaistnieje konieczność samodzielnego zadbania o siebie, choćby w kwestiach tak banalnych jak dziura w pończosze czy zepsuta uszczelka, z bezradnością rozkłada ręce.

PO KĄDZIELI DO ZBYT DOBREJ MATKI

Nadopiekuńczy rodzice to często osoby, które już w dzieciństwie - np. po śmierci któregoś z rodziców - zostały zmuszone do wzięcia odpowiedzialności za rodzinę - już na zawsze. Nadopiekuńczość ma duże szanse wystąpienia u kobiet, które doświadczyły problemów z ciążą (ciąża zagrożona, nieodpowiednie ułożenie płodu, poród kleszczowy, poród przedwczesny itp.) lub śmierci poprzedniego dziecka. Kolejną "grupą ryzyka" są kobiety, których mężowie nie zapewniają im poczucia bezpieczeństwa (dlatego sama musi starać się za dwoje) lub nie zaspokajają ich potrzeb emocjonalnych (więc matka przenosi swoje niespełnione uczucia na dziecko).

CHCĄC DOBRZE ŁATWO PRZEDOBRZYĆ

Biorąc pod uwagę takie doświadczenia, łatwo zrozumieć, że taka matka (lub ojciec) chce dla dziecka jak najlepiej. Ale nadopiekuńcza postawa może przysporzyć dziecko nie tylko o niedojrzałość emocjonalną i problemy decyzyjne, ale też choroby somatyczne i zaburzenia psychiczne, uzależnienia, depresję a nawet psychozy. Więc mimo, że się chce dobrze, lepiej uważać, by nie przedobrzyć.

___________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Najczulsze matki show-biznesu
>>> 6 decyzji, które kiedykolwiek podejmiesz
>>> Dlaczego szparagi są lepsze od mężczyzn?