Gdy większość spraw, nawet z ukochanymi, załatwiamy przez telefony i SMS-y, czasem brakuje nam perfumowanych miłosnych listów, które można by odczytywać raz za razem. Pozwalają one osłodzić czas nieobecności kochanka a czasem... również trudne chwile po rozstaniu raz na zawsze.

Nowoczesne technologie idą nam na odsiecz. Jeśli nie ma listów, to można chociaż zachować wiadomości na poczcie głosowej i automatycznej sekretarce... Wygląda na to, że z takiego założenia wyszła Jennifer Aniston. Aktorka przyznała się, że zachowała wiadomości od byłych partnerów. Chodzi nie tylko o eksmęża, nieodżałowanego Brada Pitta, ale również cały szereg panów, który się przewinął przez życie 40-letniej obecnie gwiazdy. Wystarczy wymienić wśród nich piosenkarza Johna Mayera, modela Paula Sculfora i aktora Vince'a Vaughna. A Aniston postanowiła zachować na pamiątkę nawet wiadomości panów, z którymi umówiła się tylko raz...

"To wspaniałe, móc sprawdzać takie wiadomości raz za razem. Wciąż mam całe ich taśmy. Lubię je zachowywać" - wyznała gwiazda.