Miłość odeszła, nagrania zostały
Pamiętasz te emocje, kiedy nie mogliście wytrzymać bez siebie ani minuty? Te ciągłe telefony i SMS-y. Słowa o miłości dawno uleciały, podobnie jak samo uczucie i sam ukochany. Jedyne, co po nim zostało, to nieperfumowane epistoły i kosmyki włosów w medalionach i pełne uczucia... wiadomości na automatycznej sekretarce. Zachowałaś je? Robi to wiele z nas. Również Jennifer Aniston.
- Ręce precz od mojego mężczyzny
- Sms, który może zabić miłość
- Zaciągnij go do łóżka... słowami
- Wyznanie miłości zaklęte w podarku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdy większość spraw, nawet z ukochanymi, załatwiamy przez telefony i SMS-y, czasem brakuje nam perfumowanych miłosnych listów, które można by
odczytywać raz za razem. Pozwalają one osłodzić czas nieobecności kochanka a czasem... również trudne chwile po rozstaniu raz na zawsze.
Nowoczesne technologie idą nam na odsiecz. Jeśli nie ma listów, to można chociaż zachować wiadomości na poczcie głosowej i automatycznej sekretarce... Wygląda na to, że z
takiego założenia wyszła Jennifer Aniston. Aktorka przyznała się, że zachowała wiadomości od byłych partnerów. Chodzi nie tylko o eksmęża, nieodżałowanego Brada Pitta, ale
również cały szereg panów, który się przewinął przez życie 40-letniej obecnie gwiazdy. Wystarczy wymienić wśród nich piosenkarza Johna Mayera, modela Paula Sculfora i aktora
Vince'a Vaughna. A Aniston postanowiła zachować na pamiątkę nawet wiadomości panów, z którymi umówiła się tylko raz...
"To wspaniałe, móc sprawdzać takie wiadomości raz za razem. Wciąż mam całe ich taśmy. Lubię je zachowywać" - wyznała gwiazda.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!