Gorący prysznic cudownie rozluźnia i pozwala zmyć z siebie wszystkie troski dnia. Ale ma również inne, dość niespodziewane zalety. Kąpanie się pod prysznicem w ciągu dnia pracy zwiększa produktywność i kreatywność w pracy – odkryli badacze z firmy PR-owej Lucre.

Przez 8 tygodni badali przedstawicieli czterech przedsiębiorstw: restauracji, agencji reklamowej, firmy architektonicznej i bieliźniarskiej. Za pomocą kwestionariuszy badano samopoczucie i nastroje badanych przed i po wprowadzeniu dodatkowej przerwy na prysznic.

EUREKA!

Okazało się, że po wprowadzeniu przerwy na prysznic u badanych wystąpiła poprawa funkcjonowania w wielu dziedzinach – od nastroju po wydajność. Taką poprawę można było świetnie przeliczyć na kreatywność i produktywność badanych w wykonywanej przez nich pracy. Kreatywność wzrosła o 33 proc., a produktywność aż o 42 proc.

Badani podkreślali, że kąpiel dawała im możliwość wyciszenia się i odcięcia od denerwujących bodźców, co ułatwiało przemyślenie różnych spraw. Szesnastu procentom uczestników eksperymentu w okresie prysznicowych przerw pracowało się lepiej. 23 proc. badanych uznała za duży plus towarzyszącą kąpielom poprawę nastroju.

I wszystko wygląda świetnie, można się jednak zastanawiać, na ile zbawienny wpływ przerwy prysznicowej można przypisać prysznicowi, a na ile - po prostu przerwie...

Badacze podkreślają przede wszystkim zalety kąpieli. Ale nie dziwne - w końcu badanie zostało przeprowadzone na zlecenie producenta pryszniców...