Dziennik.plEmocje

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Dobra żona tym się chlubi, że gotuje co mąż lubi

2009-05-15 | Ostatnia aktualizacja: 00:32 | Komentarze: 0 | skomentuj
Makatka na bilboardzie pomoże zwalczyć przemoc domową?

Makatka na bilboardzie pomoże zwalczyć przemoc domową? / Inne

Czy w dzisiejszych czasach lepiej przygotować szokującą reklamę z bitą kobietą w roli głównej, czy też lepiej użyć bardziej subtelnych środków? Czy makatka sugerująca tylko poruszaną tematykę to nie za mało, żeby wstrząsnąć widzami wychowanymi na pięciu kolejnych częściach "Piły"?

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Utarło się, że im bardziej kontrowersyjna jest reklama, tym większy odniesie sukces. Mowa tu nie tylko o reklamach komercyjnych, ale i o reklamach społecznych, typu billboard o anoreksji Olivero Toscaniego czy spot z ostatnich tygodni z bitą Keirą Knightley w roli głównej.

CZY HAFCIK ZMIENI COŚ W NASZEJ MENTALNOŚCI?

I odwrotnie, im bardziej subtelnych, zawoalowanych środków się użyje, tym mniejsza szansa, że ktoś zrozumie przekaz. Ten błąd popełniła niedawno jedna z agencji reklamowych w kampanii "Makatka", skierowanej przeciwko różnym formom przemocy domowej. Przygotowano trzy billboardy, które swoją formą nawiązują do XIX-wiecznej sztuki rękodzieła. Haftowane makatki z przysłowiami pod spodem można była spotkać w polskich kuchniach jeszcze kilka lat temu wiszące na ścianach w domach naszych babć.

Hasła napominały głównie kobiety do bycia dobrą i gospodarną panią domu, czy odwoływały się do uświęconego porządku rodziny: "Gotuję smacznie", "Dobra żona tym się chlubi, że gotuje, co mąż lubi", "Gość w dom, Bóg w dom".

FEMINISTKI DO BOJU

Oczywiście na warsztat szybko wzięły je feministki, przygotowując własne wersje patriarchalnych makatek. Sprawą zainteresowała się też organizacja przeciwdziałająca przemocy w rodzinie, "Niebieska Linia", nawiązując do haseł promowanych w ręcznych robótkach. Tyle, że ich apel przewrotnie brzmi: "Nie mów nikomu, co się dzieje w domu". A wyhaftowany obrazek z mało sielankowej rodzinnej awantury wprawia nas w zakłopotanie i dręczący dyskomfort, gdy nasze typowe postrzeganie makatki zderza się z przedstawioną na niej przemocą domową.

Problem tylko w tym, że choć pomysł jest doskonały, makatki są mało czytelne, mało rozreklamowane i żeby zrozumieć ich wymowę, trzeba poświęcić więcej czasu i uwagi na odczytanie ich przekazu. W warunkach rozproszonej konsumpcji, posterów, plakatów i wszechogarniającego telewizyjnego przekazu, prawdopodobnie tak subtelna demonstracja umknie naszym oczom. A szkoda, bo o przemocy domowej nigdy nie za wiele.

MK
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«