Ślubuję ci miłość, wierność oraz chudość
Do najpiękniejszego - przynajmniej teoretycznie - dnia w życiu przygotowujesz się długo. Suknię ślubną wybierasz kilka miesięcy wcześniej i zamawiasz taką, która jest np. o dwa rozmiary mniejsza. Przecież zdążysz jeszcze schudnąć! Ba, ty to musisz zrobić! Bo jak wygląda panna młoda z nadwagą...
- Internet cię odchudzi
- Czy wzięłabyś ślub na pokładzie samolotu?
- W czym iść do ślubu cywilnego?
- Ślub według planu? Oczywiście!
- Już mi niosą suknię z welonem...
- On zaraz mi się oświadczy!
- Piersi szyte na ślubną miarę
- I nie opuszczę cię ani na moment...
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zjawisko, którego nazwa została oparta na końcówce - reksja jest znane od dawna. Ale dopiero ostatnio nabrało irracjonalnych rozmiarów. Telewizja, filmy, kolorowe czasopisma wbijają nas w przekonanie, że panna młoda nie może ważyć więcej, niż 45 kilo, musi mieć wymiary modelki i wyglądać jak anemon: wiotko i delikatnie.
A CO MAJĄ ZROBIĆ TAK ZWANE PUSZYSTE?
Brideoreksja, bo to o niej mowa, to maniakalne odchudzanie i głodowanie przyszłych panien młodych (od angielskiego "bride" - panna młoda)... Cel jest jasny: wyglądać szczupło w czasie ślubu. Co będzie potem - to nieważne, niech wali się świat. Brideoreksja zaczyna się od zaręczyn. Badania pokazują, że od tego momentu ponad 90 proc. kobiet pragnie schudnąć do dnia ślubu, z czego 70 proc. chce zrzucić ponad 10kg*.
Załóżmy, że przysłowiowa Kowalska ma do swojego ślubu 2 miesiące i ze zgrozą odkrywa fałdki tłuszczu wokół talii. Zaczyna się odchudzać
racjonalnie - dieta, ruch, masaże i dobre kosmetyki do ciała. Ale czas płynie nieubłaganie, a efekty odchudzania są mizerne. To znaczy nie są: Kowalska schudła przepisowe 2 kilo przez
tydzień, ale w sytuacji, gdy już słyszy dzwon na kościele, jest to wynik fatalny. Sięga więc po drastyczne metody: środki farmakologiczne, diety cud i nie daj Boże wymiotuje po każdym
posiłku. Efekt: zniszczenia, których nie można naprawić nawet długo, długo po najpiękniejszym dniu w życiu. Powrót do świata ludzi jedzących normalnie może być piekielnie trudny, o ile
nie niemożliwy.
CO MA WSPÓLNEGO Z ANOREKSJĄ?
Przygotowania do ślubu i wesela zajmują coraz więcej czasu i do złudzenia przypominają charakterystyczną dla anoreksji pogoń za perfekcją*. Wszystko musi do siebie pasować - stroje, oprawa, kwiaty, dekoracje, menu. A panna młoda z nadwagą niszczy wrażenie, wygląda fatalnie na zdjęciach i wywołuje niewybredne komentarze ciotek: "Patrz, ma sadełko, a męża jednak jakoś złapała".
Nie dajmy się zwariować. Ślub i wesele powinno dostarczyć nam radości i być początkiem nowego życia, a nie kłopotów. A jeśli czujemy się źle same ze sobą, nie naprawi tego najpiękniejsza suknia ślubna ani najdroższy lokal w mieście wynajęty na huczne weselicho.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!