Dlaczego? Gdyż polegając na opinii takiego autorytetu, mówiąc wprost, przestajesz samodzielnie myśleć. Skorzystanie z usług doradcy finansowego wyłącza obszary mózgu odpowiedzialne za samodzielne podejmowanie decyzji ekonomicznych - podaje serwis Kopalnia Wiedzy.

A CO BĘDZIE, GDY CI ŹLE DORADZI?

Fenomen porad postanowił zbadać zespół pod przewodnictwem neuroekonomisty i psychiatry, doktora Gregory'ego Bernsa. Grupie ochotników zadano pytanie, co by wybrali: gwarantowaną wypłatę czy loterię? Najpierw podejmowali decyzje samodzielnie, potem jednak w sukurs przyszli im specjaliści. Aktywność mózgu badanych była mierzona za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego.

Okazało się, że obszary mózgu badanych odpowiedzialne za podejmowanie decyzji, aktywne podczas samodzielnego decydowania, zupełnie wyłączały się, gdy do gry wkraczali doradzający badanym specjaliści! Takie zaufanie może działać na naszą niekorzyść - nie zawsze bowiem będziemy mieć do czynienia z wystarczająco kompetentnymi ekspertami. W przeprowadzonym eksperymencie niektóre rady "specjalistów" były bowiem zachowawcze i nie gwarantowały największych możliwych zysków.

Dlatego następnym razem, gdy udasz się do jakiegokolwiek eksperta, zabierz ze sobą również swój zdrowy rozsądek. "Studium wskazuje, że mózg zrzuca z siebie odpowiedzialność, gdy może skorzystać z rady zaufanego eksperta. Problem polega na tym, że jeśli doradca okaże się niekompetentny lub skorumpowany, ryzykuje się stratą" – podsumowuje dr Berns.