W sieci bądź rozważna, a nie romantyczna
Chciałabyś złowić fajnego faceta na dłużej? Jak najbardziej, skorzystaj z sieci... ale tej internetowej. Randkowanie w necie już dawno przestało być ostatnią deską ratunku dla desperatów i życiowych nieudaczników. Surfuj jednak z głową. W internecie bowiem nikt nie musi być tym, za kogo się podaje...
- Plaga biurowych romansów
- Fora internetowe toną w powodzi pyskówek
- Miłość w trybie online nie tylko dla frustratów
- Ciemna strona portali internetowych
- Randki prowadzą do samotności
- Jak uchronić dziecko przed pedofilem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Internet zaczął łączyć ludzi w sprawach sercowych. Według tygodnika "Na żywo" z takiej metody poszukiwania drugiej połówki skorzystał już co drugi Anglik i co trzeci Polak. I na pewno nie wszyscy są rozważni... To niedobrze.
KTO SIEDZI PO DRUGIEJ STRONIE EKRANU?
W cudownym filmie "Ty, ja i wszyscy, których znamy" jest scena, gdy w internetowy romans wdaje się para sąsiadów - kurator sztuki po pięćdziesiątce i ... kilkuletni chłopiec. Wszystko wyjaśnia się dopiero podczas spotkania...
W internecie każdy może podać się, za kogo chce. Mnożą się więc fikcyjne tożsamości. Nawet całkiem normalni ludzie czasem nie mogą oprzeć się pokusie podkolorowania - udawania, że mają kilka lat lub kilo mniej, a może kilka tysięcy więcej... Poznałaś boskiego analityka finansowego w wolnych chwilach uwielbiającego wypady na skałki i nurkowanie? Zamiast niego możesz spotkać krągłego mechanika preferującego statyczny wypoczynek przed telewizorem z puszką piwa w dłoni.
Jak uniknąć takich niespodzianek? Przede wszystkim odpuść sobie nawiązywanie znajomości przez fora, czaty i komunikatory. Zarejestruj się na specjalnych portalach - tu masz większą szansę znalezienia kogoś, komu rzeczywiście zależy na czymś poważniejszym. Warto, by profil serwisu był odpowiedni do twoich preferencji - wieku, zainteresowań itp.
Już kilkaset lat temu ludzie odkryli, że warto wymieniać nie tylko romantyczne listy, ale również - portrety. Dlatego utrudnisz mistyfikację, jeśli poprosisz o zdjęcie.
NIE ZOSTAŃ KOLEJNYM MOTYLEM W KOLEKCJI
Jeśli nie chcesz dać się nabrać staremu wyjadaczowi, dla którego masz być setną internetową zdobyczą, wytrop rozmówcę w sieci. Zacznij od księgi gości tego portalu, ale możesz
poszukać i na innych. Zbyt długi staż wskazuje na to, że raczej masz do czynienia z Don Juanem mnożącym kochanki, a nie facetem marzącym o tej jedynej.
Wiadomo - zauroczenie nakłada nam różowe okulary i pod wpływem emocji każda z nas traci głowę. Postaraj się jednak zachować choć minimum czujności i nie lekceważ niepokojących
sygnałów. Wciąż gada o seksie? Widocznie tylko to mu w głowie. Zdarza się, że odpisuje z dużym opóźnieniem? Zastanów się, czy za ten brak czasu nie jest odpowiedzialna inna
dziewczyna.
I wreszcie stoicie twarzą w twarz. Warto nie odwlekać momentu spotkania i skonfrontować internetowy obraz z rzeczywistością. Pamiętaj, że spotykasz się z obcą osobą, zadbaj więc o minimum bezpieczeństwa. Najlepiej, jak spotkanie wyznaczysz w miejscu publicznym i o rozsądnej porze. Popołudniowe spotkanie w kawiarni w centrum handlowym to stanowczo bezpieczniejszy wybór niż pełen pijanych ludzi klub nocny.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!