Silikonowy biust nie wytrzymał próby czasu?
Powiększanie biustu nie zawsze dobrze się kończy. Po kilku latach od operacji sztuczne implanty mogą się zdeformować i przemieszczać w dziwnych kierunkach. Poważne kłopoty ze swoim sztucznym biustem ma nie tylko Pamela Anderson, ale również gwiazda "Beverly Hills 90 210" Tori Spelling.
- Piersi Keiry już nie urosną
- Słynna modelka pokazała nowe piersi
- Skąd się biorą krągłości Latynosek?
- Jak najlepiej ukryć zbyt duże walory
- Sztuczny biust zawiódł Dannii Minogue
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niedawno prawdę o słynnych piersiach Pameli Anderson ujawnił jeden z najlepszych chirurgów w Los Angeles - doktor Alex Karidis. Lekarz stwierdził, że biust gwiazdy "Słonecznego patrolu” już dawno stracił kształt i zaczął się rozpadać, tak że pod skórą można już zobaczyć kontur implantów.
Okazuje się, że problem dotyczy nie tylko Pam. Podobną przypadłość można zaobserwować u Tori Spelling. Po urodzeniu drugiego dziecka - córeczki Stelli - silikonowe implanty aktorki zaczęły żyć własnym życiem. Na środku klatki piersiowej zamiast ponętnych krągłości można zauważyć dość przerażającą dziurę. Najdziwniejsze jest jednak to, że Tori nic sobie z tego nie robi i z upodobaniem nosi głębokie dekolty podkreślające defekt.
Być może postanowiła pogodzić się z faktem, że jej biust niż nigdy nie odzyska formy i naturalnego wyglądu. Dr. Karidis twierdzi bowiem, że kilkakrotnie operowanych i zniszczonych piersi nie uratuje nawet najlepszy chirurg. "Ponowne rozcinanie starych blizn może tylko pogorszyć sprawę” - wyrokowaje lekarz.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!