W specjalnym wydaniu magazynu Drew Barrymore zwierza się na temat miłości, swojego życia i sekretnych pasji. Aktorka wspomina, że zaczęła grać w wieku 5 lat, ale przed 14. urodzinami, dwa razy była w ośrodku odwykowym. Udało jej się pokonać uzależnienie od kokainy i alkoholu, bo jak tłumaczy - chciała się ocalić. Nadal wierzy jednak, że trzeba pracować i bawić się na całego, tyle że jednak praca powinna być na pierwszym miejscu.

Zapytana o swojego nowego partnera, Justina Longa, odpowiedziała: "Czy widzisz, jak się uśmiecham? Bolą mnie od tego policzki, taka jestem szczęśliwa". Wprawiona w dobry nastrój zdradziła, że jej sekretnym hobby jest fotografowanie i że nie może się doczekać, kiedy po raz kolejny spotka się na planie kolejnej części "Aniołków Charliego" z Cameron Diaz i Lucy Liu. Na razie dziewczyny mogą jednak oglądać swoje postaci w muzeum figur woskowych Madame Tussauds w Londynie. Ich rzeźby stanęły tam kilka dni temu i zrobiły prawdziwą furorę.

Na okładkę "Vogue'a" trafiają największe gwiazdy, ale Drew nie musi czekać na zaproszenie. Sesja, którą wykonał Steven Meisel, nie była jej pierwszą przygodą z magazynem. A to zapewne dzięki oryginalnej urodzie, rudym włosom i ujmującemu uśmiechowi.

Drew Barrymore z nowym partnerem Justinem Longiem i na okładkach amerykańskiego, francuskiego i brytyjskiego "Vogue'a".