Normalnie jesteście tak zabiegani, że nawet nie macie czasu się porządnie pokłócić. A trzy dni wolnego to idealna chwila, by nadrobić zaległości! Powodów będzie bez liku: on chce na ryby, ty poszłabyś na spacer i nie uśmiecha ci się błąkać po lesie samopas. To przecież kwestia decydująca o losach świata, czy błękitną taflę jeziora zamierzacie pokonać łódką wiosłową czy rowerem wodnym. Im więcej potencjalnych decyzji do podjęcia, tym więcej potencjalnych punktów zapalnych. Jak przetrwać i nie pokłócić się?

"Jeśli już emocje zaczynają rosnąć i pojawia się konflikt, warto na chwilę przerwać tę sytuację. Ciało i oddech są bardzo powiązane z emocjami, dlatego zmiana pozycji ciała - np. wyjście na chwilę czy wykonanie kilku głębszych oddechów pozwala ostudzić złe emocje, jak tylko się pojawią" - radzi Artur Król, trener zmiany osobistej.

czytaj dalej...


KRZYWE ZWIERCIADŁO ZŁOŚCI


Bywa, że zaczynając od drobnostki, kończycie na rozpamiętywaniu wszystkich wzajemnych win i na koniec dochodzicie do wniosku, że wasz związek nie ma sensu ani przyszłości... Gdy dopadną cię takie czarne myśli, powstrzymaj je - pamiętaj, że winne jest krzywe zwierciadło złości.

"Nie doceniamy tego, jak bardzo nasze trzeźwe zwykle postrzeganie świata zmienia się pod wpływem emocji. Nagle na naszych oczach zmienia się cała historia życiowa i wspólne wspomnienia. Do tego łatwiej dostępne stają się właśnie mało przyjemne wydarzenia, co tylko pogarsza sytuację..." - tłumaczy Artur Król. Czarnym myślom powiedz więc stanowcze "nie" - gdy już uspokoisz się, świat wróci do normy.

czytaj dalej...


WERSJA MOJA ALBO TWOJA!

No dobrze, ale co zrobić, gdy rzeczywiście każde z was ma własny idealny scenariusz wymarzonej majówki i mało w nich punktów wspólnych? Może się okazać, że te rozbieżności są powierzchowne...

"Jesteśmy przyzwyczajeni do sytuacji, gdy każdy z nas ma swoją wersję i bierzemy albo moją albo twoją. A zarzewiem większości sytuacji spornych, konfliktowych są niekoniecznie prawdziwe założenia. Walczymy o owoc, a okazuje się, że jedno z nas chce skórkę, a drugie miąższ. Znacznie łatwiej będzie znaleźć konsensus, gdy rozmawiamy nie o zachowaniach, a o naszych potrzebach. Zamiast upierać się, że chcemy pójść na plażę lub na łąkę, powiedzmy, czy chcemy odpocząć, czy się opalić się, czy popływać... Czasem trzeba będzie pójść na kompromis ale często okazuje się, że chodzi nam prawie o to samo... Podczas, gdy pod hasłem "plaża" każde z nas rozumie coś innego" - tłumaczy trener.

A jakby już te wszystkie sposoby zawiodły, możesz pójść z nim na te ryby. Dla ciebie to będzie nowe doświadczenie. Może nie będziesz musiała ich patroszyć...

Uwaga: zapraszamy do udziału w naszym konkursie! Szczegóły znajdziecie tutaj