Przed laty zakochałaś się w tym facecie. Bujna czupryna, ciemne oczy, zawadiacki uśmiech. A kiedy podawał ci herbatę, sprawdzał, czy nie jest za gorąca. Jego uwiodły twoje długie nogi, piegi na nosie i zapał, z jakim smażyłaś mu jajecznicę. Szeptał: „Jesteś najwspanialszą kobietą na świecie”, a ty wkładałaś mu do kieszeni liściki: „Kocham, tęsknię, jesteś tylko mój”. Dziś oboje jesteście specjalistami od zarządzania. Wiecie, jak motywować ludzi, jak zachęcić do działania największego obiboka, co obiecać zdolnej asystentce, żeby nie odeszła do konkurencji. W domu zamieniacie się w zrzędliwe stadło. Ty narzekasz, wymagasz, oczekujesz, musztrujesz go jak rekruta. On się obraża, wytyka, że jesteś jak twoja matka, albo idzie pocieszyć się do ulubionego pubu.

Kiedy byłaś mała, dzieliłaś pokój z bratem. W części należącej do ciebie zawsze był porządek: misie poukładane, lale uczesane. Zeszyty równiutko w lewym rogu biurka. U twojego brata na regale tylko baby z dziadem brak, a kiedy siadał do lekcji, szpargały z biurka lądowały na podłodze. Wspomnienie: Wchodzi mama. Ciebie obrzuca pobieżnym spojrzeniem - nie ma co piać z zachwytu, zawsze masz porządek. Nad bratem rozpływa się jak lody waniliowe - że odrabia lekcje, że taki mądry, dzielny i zaradny.

Ty do dziś we wszystkim, co robisz, jesteś super. I nadal nikogo to nie zachwyca, tak przecież było zawsze. On wciąż zachowuje się jak mały chłopiec, który: złowił taaaką rybę, kupił superfurę, ma odjechaną komórę i poderwał kosmiczną laskę. Jego życie upływa na bezustannej potrzebie zwracania na siebie uwagi. A pochwały są dla niego największym dowodem miłości, uznania, przywiązania, chęci bycia razem, szacunku do wszystkiego, co dla mężczyzny liczy się w życiu. Kilka prostych słów: jesteś dla mnie ważny; nikt dotąd nie zrobił dla mnie tego, co ty; jestem z ciebie dumna - potrafi rozwiązać jego największy problem, przegonić każdą troskę, dodać wiary w siebie, otuchy, zachęty, obudzić radość życia czy przykurzoną miłość. Czemu tego nie wykorzystać?

czytaj dalej



Pewna terapeutka każdej kobiecie każe chwalić swojego faceta przynajmniej trzy razy dziennie. No i co ty na to? Stop! Zanim zaczniesz wyliczać jego grzechy i przewinienia, obruszać się - za co mam chwalić tego lenia, zdrajcę, kłamczucha? - spróbuj chociaż przez tydzień. No, nie daj się prosić. Ilekroć będziesz miała ochotę wywiercić mu dziurę w brzuchu... powiedz mu coś miłego.

Instrukcja obsługi twojego mężczyzny

• Doceniaj, podziwiaj, piej z zachwytu

Nie wygłaszaj pustych pochwał. Kiedy wbije gwóźdź w ścianę, zamiast powiedzieć: "świetnie to zrobiłeś", zawyj jak lwica: „auuu!”. Od zwykłego chwalenia jest mama, ty masz padać jak rażona piorunem, ilekroć on zrobi coś, co cię zachwyci.

• Nie daj sobie wmówić, że on nie potrzebuje pochwał

Każdy z nich to Narcyz zakochany we własnym odbiciu. Czeski pisarz Milan Kundera twierdzi, że: „Życie mężczyzny wśród jemu podobnych upływa na nieustannej walce o słuchaczy”. I wie, co mówi, w końcu sam jest mężczyzną. Wszyscy panowie bez wyjątku uwielbiają być chwaleni za: spryt, awans, inteligencję, za to, że potrafią więcej niż kobiety (począwszy od naprawy kranu, a na politykowaniu skończywszy), za osiągnięcia fizyczne, za to, że na każdym kroku są zwycięzcami („Kochanie, ja bym tego nie potrafiła załatwić tak, jak ty”). W głębi duszy każdy mężczyzna czuje się rycerzem w lśniącej zbroi.

Tymczasem my, kobiety samodzielne i niezależne, pokazujemy, że szanse facetów, by powalić świat na kolana, maleją z roku na rok. W ustach ukochanej słowa: „Kochanie, nigdy nie będziesz Billem Gatesem...” są jak kastracja.

• Nie chwal go za to, za co sama chciałabyś być chwalona

Pamiętaj, że pochwała na wyrost, np. „Kochanie, jeśli przez dwie godziny odnowisz sypialnię, będziesz najdzielniejszym facetem na świecie” - to dla niego kolejne zadanie do wykonania. On jest dzielny, bo: nie zdradził cię, nie upomina się o obiady z trzech dań i poszedł do szkoły waszego syna na wywiadówkę. No i nie wierz w mity, według których facet najbardziej na świecie chce być chwalony za: wyczyny w sypialni (to natura, a nie wyczyn), wygląd (chyba że jest metroseksualny), to, że jest dobrym mężem i cudownym ojcem, za ładny zapach (to nie zasługa perfum, on ma tak z natury). Mężczyźni wręcz nie lubią być chwaleni za to wszystko, czego oczekują od nich kobiety. Bądź pewna, że większą frajdę sprawisz mu, jeśli docenisz prędkość 180 km/godz. na liczniku jego samochodu niż supermodny krawat, nawet jeśli sam go sobie wybrał i kupił.

• Pamiętaj, że on nigdy nie upomni się o pochwały

Jak przekonuje seksuolog Wiesław Sokoluk, mężczyzna nie potrafi upominać się o pochwałę. Prośba: "Kochanie doceń mnie, powiedz mi coś miłego" jest dla niego zbyt intymnym wyzwaniem, może też zbyt kobiecym. Poza tym panowie mają pełen sprzeczności stosunek do pochwał - sami rzadko kogoś chwalą, nie bardzo wierzą w szczerą intencję chwalącego, ale też nadstawiają uszu na każde cieplejsze słowo pod swoim adresem. No i już od wczesnych lat dzieciństwa są utwierdzani w przekonaniu, że podczas, gdy dziewczynki muszą zrobić coś szczególnego, żeby zasłużyć na pochwałę, im słowa uznania należą się z rozdania (ach te mamuśki). „Żona, która nie chwali, to zła żona” - tak mówi matka, koledzy i kochanka każdego faceta.

czytaj dalej



• Twoja pochwała powinna być szczera

On nie jest idiotą, który nabierze się na oklepane slogany. Szczera pochwała to również mowa ciała, ton głosu, wyraz twarzy. Zachwycony wzrok bywa ważniejszy niż najbardziej wymyślne słowa. Jeśli chwalisz go jak Matka Polka, zbolała cierpiętnica, sponiewierana przez sam fakt bycia kobietą - daruj sobie. W takiej sytuacji bardziej doceni to, że przestałaś zrzędzić. Nie zapominaj, że on ciągle nie za bardzo wierzy w czyste kobiece intencje.

Bywa, że dla mężczyzny cenną pochwałą jest wzrok innego faceta, którym ten taksuje kobietę idącą u jego boku. Czasem zamiast go chwalić, zrób się na bóstwo, oczywiście tylko wtedy, kiedy wychodzicie gdzieś razem. Wyrazem największego uznania dla niektórych facetów jest to, kiedy ty wchodzisz do sypialni w szpilkach i pełnym makijażu. Jeli twój mężczyzna ma apetyt na taką zabawę, a i ty masz z tego frajdę, to czemu nie? Bo pochwała, oprócz tego, że ma być szczera i spontaniczna, powinna sprawiać radość obydwojgu - i chwalonemu, i chwalącemu.

• Kiedy chwalisz, nie licz na nic w zamian

Nie oczekuj, że on ci odpłaci pięknym za nadobne, że zachwyci się twoją nową sukienką czy zmienioną fryzurą. Nie zrobi tego, bo prawdopodobnie nie zauważy, a kiedy zapytasz, czy ładnie wyglądasz, odpowie ci, że jak zwykle. Nie licz, że skoro kocha, to cię doceni. Panowie są za bardzo skoncentrowani na sobie, za mało otwarci na drugiego człowieka. Dlaczego? Bo są zadaniowcami, którzy w kółko muszą udowadniać sobie i światu, że są „naj”. To pochłania ich bez reszty. Dlatego kiedy ty, kobieta, którą wybrał sobie na życie, doceniasz jego najdrobniejsze wysiłki, to zdejmujesz z niego część ciężaru udowadniania, że jest supersamcem.

Pomyśl o tym, ilekroć będziesz miała ochotę wrzasnąć: „Ty jesteś dupa a nie facet”, bo to dla niego cios w serce. Nie oczekuj, że on będzie skakał z radości, kiedy go pochwalisz. Łaskawie przyjmie twoje „głaskanie” do wiadomości i ucieszy się, ale w głębi duszy. Bo przeciętnemu przedstawicielowi płci męskiej radość kojarzy się z szaleństwem, a przecież on przez całe życie udowadnia, że jest prawdziwym facetem, z którym wszystko jest OK.

• Bądź twórcza w pochwałach

Ilekroć czymś cię zaskoczy, wykrzykuj co sił w płucach: „Ty to potrafisz!”, „Ty to naprawdę jesteś wspaniały!”, i niech on przypisze sobie te słowa zachwytu do czego chce. Bo dla mężczyzny mniej ważne jest, za co go chwalisz, bardziej sposób, w jaki to robisz. Pewna kobieta chcąc pochwalić inteligencję swojego partnera, powiedziała mu: „Wiesz, nigdy wcześniej nie siedziałam obok tak mądrego faceta”. Seksuolog Wiesław Sokoluk twierdzi, że dla mężczyzny wyrazem najwyższej pochwały za sypialniane wyczyny może być odpowiedź kobiety na pytanie: „Jak ci dzisiaj było?” – „Omal mnie nie zabiłeś”. Pochwała działa, kiedy mężczyzna czuje się szczególny, dostaje coś wymyślonego specjalnie dla niego. Równie ważne są słowa, które dowodzą, że jego kobieta czuje się przy nim bezpiecznie, np.: „Wierzę w ciebie”, „Tobie się to nie może nie udać”.

czytaj dalej


• Im bardziej sama czujesz się niedoceniana, tym bardziej go chwal

Największe problemy z chwaleniem mają te z nas, które same czują się niedoceniane. Mamy w tym miejscu dziurę i słowa pochwały nie mogą nam przejść przez gardło. Bywa, że im ważniejszy jest dla nas mężczyzna, tym bardziej go poniżamy, oceniamy, niedoceniamy. Prawdopodobnie w ten sposób realizujemy scenariusz z dzieciństwa, zgodnie z którym bezustanne punktowanie i karanie było jedynym objawem zainteresowania. To bardzo bolesne. Jeśli też tego doświadczyłaś, chociaż od czasu do czasu spróbuj pochwalić swojego mężczyznę i sprawdź, jak ty sama się z tym czujesz.

No i co? Pewnie strasznie się zezłościłaś, pomyślałaś, że to takie tam babskie gadanie, bo nie od dziś wiadomo, że faceci są okropni i nie ma za co ich chwalić. Lepiej trzymać twardą ręką, bo jak tylko przestaniesz kontrolować, to wiadomo, co takiemu wpadnie do głowy.

Dobrze. Weź kartkę i zapisz wszystkie myśli, które przyszły ci do głowy podczas czytania tego tekstu. Kiedy ostatni raz ktoś cię pochwalił? Za co? Jak się wtedy czułaś? Kiedy powiedziałaś coś miłego komuś bliskiemu? Jakie to były słowa? Co ci odpowiedział? Rozumiem, że kiedy ktoś zachęca cię do chwalenia, być może czujesz się jak mała dziewczynka, która dostała nietrafiony prezent, a mama szturcha ją w bok i nalega: „No powiedz, że ci się podoba, podziękuj, bądź grzeczną dziewczynką”. Większość z nas ma takie wspomnienia z dzieciństwa, warto jednak uczyć się doceniać osoby, z którymi jesteśmy blisko.


Do świąt jeszcze trochę czasu, ale minie szybciej niż myślisz. Wyobraź sobie Wielkanoc. Jesteście już po śniadaniu, siedzicie na kanapie. Za oknem świeci słońce Czujesz przyjemne ciepło wokół serca, jest ci dobrze. Ile w tym zasługi faceta, który siedzi obok ciebie? Tyle razem przeszliście, a ile jeszcze was czeka? Kochasz go? Powiedz mu to.

PAMIĘTAJ:

  • Wszyscy chcemy być chwaleni, doceniani i podziwiani, a mężczyźni szczególnie.
  • Czasem zamiast słów uznania wystarczy uśmiech, spojrzenie. W taki sposób też możesz zachwycić się czymś, co zrobił twój ukochany.
  • Jeśli wydaje ci się, że twoje pochwały niczego nie zmieniają, jesteś w błędzie. Nawet nie będziesz wiedziała, kiedy zaprocentują.