Na szczęście tacy "toksyczni" współpracownicy to rzadkość. Czasami jednak nawet drobne przywary i wady Twoich kolegów z biura mogą zepsuć Ci humor. Tym bardziej jeśli za sprawą tych drobnostek Ty masz dwa razy więcej pracy.

Co robić w takiej sytuacji?

Na pewno nie powinnno się wybierać strategii "na przeczekanie". Z czasem złośliwa szefowa nie złagodnieje, a ciamajdowata koleżanka nie zamieni się w pracowitą mróweczkę. Im dłużej będziesz tolerowała nieodpowiednie zachowania czy sposób, w jaki się do Ciebie odzywają współpracownicy, tym bardziej będą oni przekonani, że wszystko jest w porządku i że wszystko im wolno. Nie możesz akceptować czyjegoś lenistwa, braku kultury czy kompetencji. To rykoszetem uderzy w Ciebie. Będziesz się czuła coraz bardziej rozgoryczona i z coraz mniejszą chęcią będziesz wstawała co rano do pracy. Przestaniesz lubić to, co robisz - a chyba nie ma nic gorszego, niż spędzanie połowy życia w miejscu, którego się nie cierpi. Chcesz, by w Twoim biurze było fajnie? Sama musisz zadbać o to, by tak właśnie było.

POZNAJ 5 TYPÓW BIUROWYCH PASKUD ORAZ SKUTECZNE METODY NA NIE

czytaj dalej


Lokomotywa pod parą

Jej ulubione zajęcie to "jeżdżenie" po ludziach. Jak już zacznie, nie można jej zatrzymać. A zderzenie z nią boli, i to bardzo… Niech Ci się tylko powinie noga podczas pracy, a Lokomotywa już zaczyna swój kurs. "To nie było takie trudne, ale oczywiście trzeba trochę myśleć!", "Wiedziałam, że to przekracza Twoje możliwości intelektualne!", "Znowu Ci się nie udało - dlaczego mnie to nie dziwi?" - to jej ulubione odzywki. Najbardziej wstyd Ci, że tych tyrad słucha całe biuro. Lokomotywa lubi bowiem zabierać gapiów na swoje "przejażdżki".

Podpowiadamy:

Bądź asertywna! To jedyna metoda. Postaw znak stop na jej trasie i nie pozwól, by po Tobie przejechała! Jeśli pozwolisz jej wejść sobie na głowę choć jeden raz, później będzie Ci bardzo trudno się jej pozbyć. Jeśli Lokomotywa to Twój szef, wejdź mu w słowo i przerwij rozpoczętą przemowę na temat Twojej niekompetencji. Powiedz, że chcesz naprawić błąd - zamiast więc marnować czas na czcze gadanie, może lepiej zabrać się od razu do pracy? Jeśli Lokomotywa to ktoś z twoich współpracowników, bądź bardziej stanowcza. Powiedz głośno, wyraźnie i przy świadkach, że nie życzysz sobie, aby ta osoba odnosiła się do Ciebie w taki sposób. Bądź wyniosła i dumna - takie zachowanie zbija Lokomotywę z tropu.



czytaj dalej


Porcelanowa panienka

Jest taka miła i delikatna. To dlatego spełnia w biurze rolę ozdobnika. Pracujesz za nią Ty. Kiedy na nią patrzysz, masz wrażenie, że może ją przewrócić podmuch wiatru. Jest delikatna, wrażliwa i sympatyczna. Wszyscy tak myślą. To dlatego Porcelanowa panienka ma mniej pracy i nigdy nikt nie wytyka jej błędów. Na najlżejsze słowo krytyki reaguje tak samo: drży jej broda, trzęsą się ręce, oczy napełniają łzami… Za każdym razem, gdy szef rozdziela pracę, przy jej nazwisku chwilę się waha i mówi: "Nie, ona tego nie udźwignie. Ty to zrób, lepiej sobie poradzisz".

Podpowiadamy:

To dobrze, że lubisz porcelanową panienkę. Ale pobłażając jej, hodujecie w biurze ładny kwiatuszek, który - przyzwyczajony do cieplarnianych warunków - nie przeżyje pierwszego ataku zimy. A przecież kiedyś dla Porcelanowej panienki nadejdzie chwila próby - zderzenie z rzeczywistością. Ważne, byś przydzielała Porcelanowej panience odpowiedzialne zadania. A jeśli nie powiedzie się jej ich realizacja - skrytykowała ją. Rób to w przemyślany sposób. Oplataj, owijaj w bawełnę. A jeśli ona nadal reaguje łzami i domaga się taryfy ulgowej - może powinna zmienić pracę. Powiedz to szefowi, gdy będzie usiłował zrzucić Ci na głowę obowiązki Porcelanowej panienki.



czytaj dalej


Biurowa Królowa Śniegu

Trzyma wszystkich na dystans, krytykuje, a tak naprawdę często w ogóle nie ma pojęcia, o co chodzi. Kiedy przechodzi przez biuro, masz wrażenie, że wszystko pokrywa się szronem. Elegancka i śmiertelnie poważna. Napisałaś fantastyczny raport? Wszyscy są zachwyceni. Ona nie. Przyczepia się do rozmiaru czcionki albo nieistotnego szczegółu. Na pytanie, czy to ważne, odpowie: "A myślisz, że nie?". I popatrzy na Ciebie zimnymi oczami.

Podpowiadamy:

Kiedy następnym razem Królowa będzie próbowała drążyć jakiś nieistotny szczegół, poproś, by wyraziła własne zdanie o całości Twojej pracy, by np. wypowiedziała się ogólnie o raporcie, który przygotowałaś. Zobaczysz, jak szybko stopnieje jej krytyka! Królowa śniegu nie jest bowiem złośliwa. Ona po prostu ma problemy z ogarnięciem całości problemu, spojrzeniem z szerszej perspektywy. Ma natomiast poczucie, że osoba na jej stanowisku musi mieć wyrobione zdanie na każdy temat. Przyparta do muru szybko się wycofa.



czytaj dalej



Szczyt asertywności

Ma obsesję, że ktoś chce ją wykorzystać. Nie możesz na nią liczyć. Właściwie współpraca z nią wydaje się niemożliwa. Gdy prosisz ją, by zrobiła Ci herbatę, wertuje swoją umowę o pracę i triumfalnie obwieszcza, że to nie należy do jej obowiązków. Sądzi też, że ktoś mógłby chcieć ukraść jej cenne pomysły, jej własność intelektualną. Jest do granic możliwości asertywna, a Ty masz dwa razy więcej roboty - spełnianie poleceń szefa spada na Twoje barki.

Podpowiadamy:

Twoja współpracowniczka nie wie, co to jest praca zespołowa. Musisz więc dać jej przyspieszony kurs z nauk społecznych. Gdy kolejny raz usłyszysz "to nie należy do moich obowiązków", powiedz: "Wiem. Ale miałam nadzieję, że mi pomożesz. Masz więcej doświadczenia i chętnie skorzystam z Twojej rady". W ten sposób dasz asertywnej koleżance do zrozumienia, że nie zamierzasz jej wykorzystać. Zacznij jej oferować pomoc. To ją zdziwi, bo sądziła, że "każdy sobie rzepkę skrobie". Kiedy skorzysta z twojej pomocy, zacznie zastanawiać się, czy stworzyć wspólny front przeciwko szefowi i jego "cudownym" pomysłom, przez które obie musicie siedzieć do nocy.



czytaj dalej


Łowca kozłów… ofiarnych

Nie ponosi konsekwencji własnych decyzji, Łowca zwala winę na innych. Musi tylko wybrać ofiarę.
"To nie moja wina! Ja chciałam dobrze, ale ta Zośka…" - znasz to skądś? W biurze często spotyka się ludzi, którzy nie potrafią przyznać się do popełnionego błędu, przyjąć porażki i szukają kozła ofiarnego. Czasami zresztą robią to tak świetnie, tak bezbłędnie mydlą oczy słuchaczom, że wszyscy wierzą, że to nie oni są odpowiedzialni za niepowodzenie, tylko… No właśnie, kto?

Podpowiadamy:

Najlepszy sposób na błyskawiczne rozbrojenie Łowcy to dążenie do konkretów. Pytaj: "Ale co Zośka? Jak Zośka? Przecież była na urlopie!". Konkretyzuj. Dopytuj. Bądź ciekawa. Domagaj się szczegółów. Trudno jest konfabulować w zetknięciu z twardymi faktami. Jest prawie pewne, że Łowca kozłów powie: "Zośka? Nie, nic nie wiem o Zośce. Przesłyszałaś się". I uśmiechnie się miło. A następnym razem będzie Cię omijać szerokim łukiem.