Jak wskazują brytyjskie badania, specjalistki i menedżerki wypijają 10,2 jednostek alkoholu (więcej, niż butelka wina) tygodniowo. Natomiast kobiety wykonujące prace ręczne lub fizyczne wypijają znacznie mniej - średnio 6,5 jednostek. Teoretycznie liczby te nie są zatrważające - górna granica bezpieczeństwa to 15 jednostek tygodniowo. Inaczej jednak popatrzymy na te liczby biorąc pod uwagę, że wiele kobiet nie pije wcale...

CZY ZAPIJAJĄ SIĘ, BO SIĘ STARZEJĄ?

Z badań wynika, że co piąta kobieta przekracza tę granicę i pije więcej, niż 15 jednostek tygodniowo. W porównaniu z 2008 rokiem jest to aż o 17 procent więcej. W 2008 przeciętna przedstawicielka płci pięknej wypijała 7,7 jednostki, zaś rok później - już 9,5. I trudno to wytłumaczyć ogólnymi trendami, gdyż w grupie mężczyzn konsumpcja alkoholu spadła.

czytaj dalej...



Więcej niż co trzecia "profesjonalistka" przekracza dzienny limit spożycia alkoholu (3 jednostki) przynajmniej raz w tygodniu.

Co ciekawe, kluczowym czynnikiem okazał się... wiek. I, co może dziwić, to kobiety w średnim wieku i starsze wiodą prym w piciu napojów wyskokowych. Codzienne picie dotyczy ich ponad dwukrotnie częściej niż pań poniżej 45 roku życia.

Specjaliści podkreślają, że zwykle nie trzeba rezygnować z napojów wyskokowych - wystarczy raczyć się nimi z umiarem. Tym bardziej, że przesadne ilości wódki, wina czy nawet kolorowych drinków z palemką to zwiększone ryzyko wystąpienia nie tylko choroby alkoholowej, ale też wielu innych - z nowotworami, wylewami i zawałami na czele.

Nie mówiąc już o tym, że takie picie wydrenuje... portfele.

Dane pochodzą z wywiadów przeprowadzonych w 2008 roku na grupie 14 tysięcy osób.