W dzień własnego ślubu nawet najwięksi niedowiarkowie zamykają usta i nie komentują ślubnych przesądów. Dlaczego? Dlatego, że gdyby coś poszło nie tak, mogliby zostać zaatakowani przez swoją drugą połówkę słowami: "A trzeba było... (i tu dokładny opis tego, co trzeba było zrobić)!". Cóż zatem szkodzi pobawić się w przesądy ślubne?

Wszystko zaczyna się już w momencie wyboru pierścionka zaręczynowego. Nie bez powodu musi być on wykonany ze szlachetnego metalu (najlepiej oczywiście ze złota) z dodatkiem imponującego kamienia. Aby związek był solidny, solidny musi być pierścionek, z którym przyszły pan młody prosi o rękę swojej ukochanej. Jeśli jest zrobiony ze srebra, a już nie daj Boże z tombaku - to znaczy, że uczucia nie są prawdziwe, a małżeństwo długo nie potrwa.

czytaj dalej...


A skąd się wzięło przekonanie, że w nazwie miesiąca, w którym bierzemy ślub, powinna być litera r? Otóż jej obecność ma zapewnić parze harmonię i szczęście oraz wspólne życie do późnej starości. Najlepiej jest zawierać związek małżeński w święta: Wielkanoc i w Boże Narodzenia oraz... w karnawale! Najgorsze momenty roku dla nowożeńców to maj, listopad (nic dziwnego...) oraz adwent i Wielki Post.

A w jakim dniu tygodnia powinniśmy ślubować sobie wierność i uczciwość małżeńską? Tradycja mówi, że ślub zawarty w poniedziałek znaczy, że młodzi będą cieszyć się zdrowiem, we wtorek - że będą bogaci, w środę - że będą cieszyć się ogólnym powodzeniem w życiu, w czwartek - że wpadną w tarapaty finansowe, w piątek - że będą cierpieć, w sobotę - że ich życie będzie przeplatane momentami szcześcia i nieszczęścia. Ślub w niedzielę to gwarancja pełnej harmonii! Oczywiście, ze względów praktycznych śluby zawierane są zazwyczaj w sobotę - godzimy się więc na życie na małżeńskiej karuzeli. Podobno najlepszą prognozą jest zawarcie związku małżeńskiego w tym kościele, w którym przyszła panna młoda była chrzczona.

czytaj dalej...


Jak donosi portal www.obcasy.pl, ważny jest także dobór koloru, jaki ma dominować w kreacjach przyszłych małżonków. Oto symbolika poszczególnych kolorów według portalu:

"Coś białego - jako znak czystości uczuć

coś niebieskiego – dla zapewnienia wierności małżonka

coś starego - dla zapewnienia wsparcia krewnych i przyjaciół

coś nowego - dla zagwarantowania dostatku

coś pożyczonego - dla zaskarbienia życzliwości ze strony rodziny pana młodego"

Powinno się unikać koloru różowego, który wróży niepowodzenie, no i oczywiście panna młoda nie może pokazać się swojemu oblubieńcowi w sukni ślubnej przed uroczystością zaślubin.

Dodatkowo panna młoda ma kilka obowiązków, których powinna przed pójściem do ołtarza dopełnić. Musi zaszyć sobie w bieliznę okruszek jedzenia (najlepiej cukru lub chleba), by zapewnić swojemu stadłu dostatek, musi gdzieś zakamuflować monetę - by nie opuszczały ich pieniądze. I jak ognia powinna unikać bukiety z kalii, które zwiastują niechybne nieszczęście.

czytaj dalej...


Pan młody musi pamiętać, że w ślubnym garniturze musi mieć pieniądze (najlepiej złotego koloru - mogą być grosze), bo to zapewni rodzinie powodzenie finansowe. Najgorsze jednak, co może zrobić to kupić przyszłej żonie buty do ślubu - wtedy zyskuje 100 proc. pewności, że świeżo poślubiona małżonka zwieje mu, gdzie pieprz rośnie. Rozwodem może się też zakończyć oglądanie jej w pełnym ślubnym rynsztunku przed całą uroczystością. Panowie, zasłaniajcie oczy!

czytaj dalej...


Jak czytamy na www.obcasy.pl: "Przesądy nie pomijają także sposobu zachowania się tuż przed i w czasie samej ceremonii ślubnej w kościele lub urzędzie stanu cywilnego". I tak oto: młodzi nie powinni w drodze na ślub ani zatrzymywać się, ani tym bardziej zawracać! Gdy podczas ceremonii na ziemię upadnie obrączka, to znaczy, że małżeństwo się rozpadnie. Całe szczęście można temu zapobiec: wystarczy poprosić księdza czy ministranta, aby ją podniósł. W żadnym wypadku nie wolno się samemu schylać! A pomylenie słów przysięgi to stanowczo dobra wróżba dla związku (może dlatego wielu z nas to robi).

czytaj dalej...


No i czas na huczne weselicho! Ono także jest obwarowane setkami przesądów. Oto niektóre z nich:

- podstawą wszystkiego jest chleb i sól - tymi dwoma produktami nowożeńcy muszą być przywitani przez rodziców. To zapewni dobrobyt ich związkowi,

- pan młody musi przenieść swą ukochaną przez próg domu weselnego - to zapewni jej lekkie życie u jego boku,

- rzucenie za siebie kieliszków po pierwszym toaście to znak, że młodzi są jednomyślni w swoich dążeniach i będą wychowywać swoje potomstwo w pełnej zgodzie.

czytaj dalej...


Sala weselna nie może być ozdobiona kwiatami, które posiadają ostre kolce, zaś ustawienie stołów w podkowę wróży młodej parze niespotykane szczęście. Ponadto nie powinno się podobno urządzać wesel w miejscach, które znajdują się blisko cmentarzy czy nawet kościołów. Obecność duchów zmarłych na weselu może przekreślić wspólne plany.

Jeśli planujesz ślub w tym roku - już wiesz, co masz robić.