Dziennik.plEmocje

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Nie tylko bal, czyli sylwestrowa alternatywa

2009-12-30 | Ostatnia aktualizacja: 21:09 | Komentarze: 0 | skomentuj
Sposoby na udanego sylwestra

Sposoby na udanego sylwestra / Inne

Pytanie, jak fajnie spędzić sylwestra spędza nam sen z powiek już na wiele miesięcy przed tą magiczną nocą. Kombinujemy, planujemy, sprawdzamy wolne miejsca na balach... wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, trzeba jeszcze dokupić kreację, buty, zamówić taksówkę. Naprawdę trzeba? Wcale nie - dowodzą tego dwie historie internautek.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Czy miałaś 31 grudnia przeczucie, że ta noc nie będzie należała do udanych, mimo, że spędzisz ją na wspaniałej imprezie? Na pewno tak. Tajemnicą tych kilku godzin, podczas których każdy z nas ma obowiązek się dobrze bawić, nie jest wcale precyzyjne planowanie. Liczy się spontaniczność, pomysł i oryginalność. Nie wierzysz? Zobacz, co przeżyły Julia i Ania.

WWW.NASZA-KLATKA.PL

"Nie planowaliśmy sylwestra. Imprezy nie powypalały, zresztą nie mieliśmy z kim zostawić naszej córeczki - dziadkowie zastrajkowali i powiedzieli, że wyjeżdżają w góry. 31 grudnia rano obudziłam się i pomyślałam, że ten dzień będzie taki, jak wszystkie inne, może z wyjątkiem tego, że nie musimy biec do pracy. Miałam trochę pretensji do mojego męża, że nic nie załatwił na tę magiczną noc, więc - zrezygnowana - postanowiłam spędzić ją w szlafroku, przed telewizorem. Trudno, nie zawsze można się dobrze bawić.

Poszłam jednak do sklepu po szampana, żeby chociaż w ten sposób zaznaczyć odświętny nastrój tego wieczoru. Spotkałam tam sąsiada, który z nosem na kwintę kupował łososia do jajek. Nie było mu do śmiechu - właśnie rysowała się przed nim perspektywa spędzenia wieczoru w samotności. Zaryzykowałam i zaproponowałam, żeby wpadł do nas - razem z tymi własnoręcznie przygotowanymi jajkami. Najwyżej ponudzimy się razem. A na klatce spotkałam sąsiadkę z dołu - i ją także zaprosiłam, razem z mężem. I okazało się, że niechcący rozkręciłam genialną imprezę, która skończyła się o 5. nad ranem. Poznałam bliżej ludzi, których widywałam jedynie w przelocie, okazało się, że wszyscy mamy podobne poczucie humoru i lubimy tańczyć. Huczny sylwester nikomu nie przeszkadzał - prawie cała klatka bawiła się bowiem u nas!" - Julia, 32 lata, księgowa.

czytaj dalej...

Oprac. redakcja
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«