Dziennik.plEmocje

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

... i nie mów o mnie "moja stara"

2009-12-11 | Ostatnia aktualizacja: 21:01 | Komentarze: 0 | skomentuj
Nie mów do mnie "ej, stara"

Nie mów do mnie "ej, stara" / Inne

Będąc w związku rzadko zwracamy się do siebie po imieniu. Gdy chcesz coś od swojego ukochanego, wolisz powiedzieć do niego "misiu". Gdy zaś on pragnie podkreślić waszą zażyłość, zwraca się do ciebie per "kochanie". A jak pod żadnym pozorem nie powinno się do siebie mówić?

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Istnieje stary i bardzo prymitywny dowcip o facecie, który do swojej żony zwracał się pieszczotliwym zwrotem "flanelciu". Gdy ktoś zapytał, skąd się to wzięło, mężczyzna odpowiedział: "To skrót. Od szmaty." Mało śmieszne? W rzeczy samej, ale obrazuje niestety niektóre fatalne trendy w naszych codziennych relacjach.

NA POCZĄTKU BYŁA MYSZKA...

W pierwszym etapie związku, gdy się dopiero poznajemy, zawsze staram się wywrzeć na sobie jak najlepsze wrażenie. A poza tym chemia działa i jesteśmy bardziej skłonni do emocjonalnych porywów serca. Zamiast imienia wybranka, wpisujemy do komórki hasło "misio", "słoneczko" lub nawet "skarb". Wyobraźnia działa i podpowiada nam najbardziej fantastyczne określenia ukochanej osoby. Potrafimy wyznawać sobie miłość, mówiąc do mężczyzny "kochanie" nawet kilkanaście razy dziennie. Ale czy wszyscy to lubią?

"Te wszystkie kotki, misiaczki i kochania zawsze działały mi na nerwy u moich kolejnych dziewczyn. To takie obsikiwanie terenu: wszystkie kobiet chciały mnie mieć na własność własnie przez takie pieszczotliwe zwracanie się do mnie. Czułem się jak mały piesek... A ja nie jestem do zagarnięcia, jestem sobą, jestem Markiem, no - ewentualnie Mareczkiem. Poza tym nie znoszę okazywania czułości przy koleżankach. Kobiety mają taką denerwującą manierę, że gdy w ich obecności pojawiają się inne samice, one się przytulają, mruczą jak kotki, jakby chciały powiedzieć: >>on jest mój...<<. I wiecie co? Myślę, że w głębi duszy większość facetów nie lubi, gdy mówi się do nich misiu czy skarbie - oni po prostu godzą się na to, bo gdyby zaprotestowali, to usłyszeliby nieśmiertelne: TY MNIE JUŻ NIE KOCHASZ!!! A to jest ponad nasze siły... " - Marek, 33 lata, freelancer.

czytaj dalej...

lara
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«