Dziennik.plEmocje

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

"Mężczyzna jest jak pies. Wydaj mu kość"

2009-11-23 | Ostatnia aktualizacja: 20:47 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

- Podobno to romans tak popularny jak dyrektorów z sekretarkami czy asystentkami. No, ale nigdy nie byłam korektorką. Źle to wszystko rozegrałam. Na początku, gdy eksmałżonek przyznał się do zdrady, chciał zostawić mi wszystko i być z nią. Jak sam mówił, niezrozumianą przez nikogo kobietą, pochodzącą z dobrej warszawskiej rodziny z motywem powstańczym w biografii. Nikt go nie czuł, nie wspierał tak jak ona. Gdyby poznał ją wcześniej, to kto wie. Może pracowałby w telewizji albo publikował w "Polityce”. Ona nie zakopałaby go od razu w pieluchy, kupowanie jogurtu i budowanie domu na wsi. Przecież inteligentni ludzie mieszkają w mieście. Tam, gdzie teatr i opera! Ale ja chciałam ratować nasz związek. Ze względu na dziewczynki i nas samych. Kochałam go. Tę jego posępność i mrukliwość nawet. Ale długo nie wytrzymał. Znów zaczął wychodzić wieczorami, znów pisał sms-y. Czarę goryczy przelało to, że znalazłam w jego torbie dziennik. Psychoterapeuta zalecił mu spisywanie wszystkich emocji, jakie towarzyszą mu w ciągu dnia, by potem mógł w miarę obiektywnie stwierdzić, czy jest szczęśliwym człowiekiem czy właśnie, nie.

Pamiętam to, mimo że czytałam to dwa lata temu. – Z rozsądku powinienem być z I. (inicjał kochanki). Ma mieszkanie i nie walczy ze mną tak jak M. (Monika). Ale tęsknię za dziećmi. Dziś rano po seksie patrzyłem na ciało I. Na obwisły brzuch, zbyt duże piersi, twarz. No, ale M. Znów mnie zdominuje.

Potem pisał, że ona planuje zabieg udrażniania jajowodów, a potem dziecko, którego on nie chce. Skserowałam dziennik i przesłałam go tej kobiecie, do redakcji. Ale rozwód był już wtedy pewny. Przed salą kłóciliśmy się o wysokość alimentów i mieszkanie. Nie chcę przepisać go na dziewczynki. Mimo że kupił własne. Nie mieszka z tamtą kobietą. Choć ona jest w zaawansowanej ciąży. Podobno to będzie Hania. I podobno ojcem nie jest mój eksmąż...

Na pewno wciąż oboje pracują w brukowcu...

CO SĄDZISZ O HISTORIACH NASZYCH BOHATEREK? "BARDZO DOBRZE, ŻE WYMYŚLILIŚMY ROZWODY" - tak powiedziała nam psycholożka Ewa Woydyłło, poproszona o komentarz do tekstu "Dlaczego kobiety zakochują się w żonatych". CZY ZGADZASZ SIĘ Z TĄ OPINIĄ? Zapraszamy do dyskusji na forum.

Zofia Kruczkiewicz
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia123

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«