Dziennik.plEmocje

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Cielecka: Lubię prowokować...

2009-11-10 | Ostatnia aktualizacja: 20:39 | Komentarze: 0 | skomentuj

Od lat uważana za jedną z najpiękniejszych polskich aktorek, konsekwentnie odrzucała propozycje rozbieranych sesji. W końcu zdecydowała rozebrać się – nie rozbierając. Magdalena Cielecka opowiada o tej oryginalnej sesji, kłamstwach, jakimi są retuszowane zdjęcia, o pragnieniu macierzyństwa i o tym, kto ukształtował jej kobiecość.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

„NIE JESTEM ZABAWKĄ DLA WYOBRAŹNI”

W ostatniej sesji Cielecka odsłoniła fragmenty nagiego ciała, poprzykrywanego fotografiami przedstawiającymi fragmenty nagich ciał innych kobiet. „Nie pokazuję się w >>rozbieranych<< pismach. Dlatego spodobał mi się pomysł sesji w >>Malemenie<< – taki „Playboy” a rebours, pokazywanie, nie pokazując. Lubię medialne zabawy w stylu, który sama wybieram. Lubię prowokować, droczyć się z mediami. Zabawa formą to kwintesencja tego, jak postrzegam media: te wszystkie sesje, wywiady, cały medialny świat. Obecność w nim na serio mnie nie interesuje. Wydaje mi się, że czytelnika już też nie. W tej sesji puszczam oko do sytuacji rozbierania się” – opowiada Cielecka o nietypowej sesji w rozmowie z „Galą”. I dodaje, że jej zdaniem rozbierane sesje są uprzedmiatawianiem kobiety. „Nie jestem zabawką dla wyobraźni mężczyzny, towarem czy przedmiotem. Myślę, że kobiety wiedzą, o co chodzi. Mężczyźni mogą tego nie rozumieć...”.

czytaj dalej...

oprac. Amme
Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«