On pierwszy miał operację plastyczną
Dziś operacje plastyczne są niemal równie powszechne jak zażywanie aspiryny, a korekcję nosa czy piersi można dostać w prezencie od rodziców na 18. Nie pamiętamy jednak, jak krótką historię ma ta dziedzina medycyny. Walter Yeo to pierwszy człowiek, który poddał się zabiegowi niecałe sto lat temu.
- Przeszła 51 operacji, by być jak Nefretete
- Dramatyczne skutki "upiększania" się
- Co powiększają sobie faceci?
- Żonę piłkarza zabiła liposukcja
- Zobacz, jak oszpeciły ich operacje plastyczne
- Przeszczepili całą twarz. Pierwszy raz
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Walter Yeo był marynarzem, który podczas I wojny światowej doznał rozległych ran twarzy. Podczas jednego z ataków w 1916 roku stracił między innymi górne i dolne powieki.
WYMAGAŁ NATYCHMIASTOWEJ KOREKCJI
Rok później dostał się pod opiekę Sir Harolda Gilliesa – pierwszego specjalisty, który w swojej pracy korzystał z fragmentów tkanek przeszczepionych ze zdrowych części ciała.
Gillies, nazywany „ojcem chirurgii plastycznej”, otworzył w Sidcup w Kent klinikę dla osób z rannymi twarzami. Yeo był pierwszym pacjentem, na którym lekarz zastosował
swoją nową rewolucyjną technikę, zwaną przeszczepem mostowym.
Żołnierz otrzymał nowe powieki wraz z „maską” zasłaniającą okolice oczu, powstałą z przeszczepionej skóry. Stan pacjenta przed, po
i w trakcie operacji został udokumentowany fotografiami, które zostały wykorzystane przez artystę Paddy'ego Haretleya na użytek jednej z wystaw.
Doktor Gillies i jego współpracownicy rozwinęli wiele technik chirurgii plastycznej. Przeprowadzili ponad 11 tysięcy operacji na ponad 5 tysiącach pacjentów. Podczas I wojny światowej
popularne było stosowanie silnych środków wybuchowych i do kliniki „ojca chirurgii plastycznej” trafiało wielu żołnierzy o rozległych ranach twarzy. Często pozbawieni
wzroku, słuchu, możliwości mówienia, jedzenia i picia musieli staczać kolejne walki – tym razem mające umożliwić im asymilację w normalnym życiu. I pomysleć, że dzisiaj gros
zabiegów z zakresu chirurgii plastycznej jest skutkiem czyjegoś kaprysu albo wymogóe mody. Kiedyś służyły tym, którzy na skutek nieprzewidzianych zdarzeń losowych musieli dostać nową
twarz, by normalnie żyć...
______________________________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Nie tylko siniaki robią z ciebie
ofiarę
>>> Świadome modelowanie ciała
>>> 10-latki na diecie, 15-latki pod nóż













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!