Odpowiedzi szukać należy w wynikach badań naukowych. Pod lupę wzięto życie ludzi, którzy zamieszkiwali naszą planetę kilka milionów lat temu!

CO SIĘ STAŁO MILIONY LAT TEMU

Magazyn Focus powołuje się na badania wykonane przez antropolog i badaczkę ludzkich zachowań Helen Fischer: "Decydującym momentem, który zmienił układ kobieta– mężczyzna było przyjęcie przez naszych przodków postawy wyprostowanej. Dawała ona wiele korzyści ewolucyjnych, ale stwarzała także problemy. Zwłaszcza matkom.Gdy ludzkie pramatki uwijały się wśród drzew, by zdobyć pożywienie, ich małe uwijało się wraz z nimi przyczepione do pleców. Tandem ten był samowystarczalny i doskonale sobie radził."

Kobieta w końcu musiała jednak przyjać pozycję wyprostowaną. Noszenie dziecka na plecach stało się wtedy niemożliwe - musiała zatem wziąć je na ręce. A jak z takim maluchem wykopywać korzonki czy uciekać przed wrogiem? Nie ma na to najmniejszych szans. Zatem ciężar dbania o rodzinę spadł na mężczyznę - ojca dziecka. Jasne jest, że taki pan wolałby mieć więcej kobiet i więcej dzieci, ale jak sobie wyobrażacie obronę tej gromadki przed wszystkimi niebezpieczeństwami? Konkluzja nasuwa się sama: pozostawał przy jednej kobiecie, by ocalić chociaż jedno dziecko przed np. zjedzeniem przez tygrysa...

MONOGAMIA ZOSTAŁA WYMUSZONA

Dalej czytamy w Focusie: "Według Helen Fisher ta wymuszona przez okoliczności monogamia rozwinęła się już 3,5 miliona lat temu. Dowodów na to dostarczyły badania szczątków ludzi należących do gatunku Australopithecus afarensis. Porównując szkielety kobiet i mężczyzn, antropolodzy wyciągają wnioski odnośnie do organizacji społecznej w grupie. Inne dowody na pradawną monogamię dają badania genetyczne. Stworzenia monogamiczne mają dodatkowy fragment DNA w genie kontrolującym receptory wazopresyny (hormonu antydiuretycznego) w mózgu."

Ale nadal nie wiemy, skąd rozstanie po czterech latach? Odpowiedź jest banalnie prosta: czteroletnie dziecko posiada już pewną samodzielność, umie chodzić, a nawet orientuje się w tym, co jest niebezpieczne, a co niebezpieczne nie jest. Zatem tatuś sprzed milionów lat - patrząc na samodzielnego syna lub córkę - nabierał pewności, że oto nadszedł czas rozstania i spokojnie może zapłodnić inną kobietę. Przy jej boku odczekać kolejne cztery lata i... i tak w kółko.

KIEDY ZACZĘŁA SIĘ MIŁOŚĆ?

Ta historia jest trudna do zrozumienia dla nas, wierzących w miłości aż do grobowej deski - przecież to właśnie ją przyrzekamy sobie przed ołtarzem. Ale warto sobie uświadomić, że miłość to także kwestia ewolucji. Człowiek współczesny nauczył się kochać. Kiedy? Ocenia się, że nie później, niż 60 tysięcy lat temu. Focus podaje, że właśnie wtedy na terenie Iraku odnaleziono pierwszy pięknie ozdobiony grób. Naukowcy przypuszczają, że mógło to być miejsce pochówku czyjejś wielkiej miłości... Romantyczni staliśmy się zatem nie tak dawno temu.

________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Co się naprawdę dzieje w łóżkach artystów?
>>> Ujawniono tajemnicę trwałości małżeństwa
>>> Czy warto mieszkać razem przed ślubem