HISZPANIA

W hiszpańskim nadmorskim kurorcie Benidorm brytyjska turystka przeżyła kilkugodzinny horror – została wielokrotnie zgwałcona przez rumuńskiego mężczyznę. Jak twierdzą policyjne źródła, Brytyjka, która przebywała na wakacjach, poznała napastnika podczas wieczornego wyjścia do nocnych lokali. Wypiła w jego towarzystwie kilka drinków, po czym dobrowolnie udała się z nim do jego domu na wsi, znajdującego się kilkanaście kilometrów dalej. Jak zeznała, była tam przetrzymywana przez ponad trzy godziny, przy czym oprawca kilkukrotnie zmuszał ją do odbycia z nim stosunku seksualnego. Ofiara zgłosiła się na policję, gdy tylko dotarła z powrotem do miasta. Napastnik został schwytany.

TURCJA

Dwie siostry w wieku 18 i 20 lat wybrały się na wakacje wraz z 19-letnią koleżanką do tureckiej miejscowości Altinkum. Miało być cudownie, skończyło się dwugodzinnym koszmarem. Brytyjki zeznały policji, że zostały zaatakowane po tym, jak przyjęły propozycję podwiezienia samochodem przez trzech młodych mężczyzn. Nie podejrzewały niczego złego, gdyż już wcześniej znały trójkę napastników – poznały ich i zaprzyjaźniły się z nimi podczas pobytu a potem spotkały w dyskotece. We wczesnych porannych godzinach nowi znajomi (dwóch z nich ma 16 lat, trzeci – 29) zaproponowali dziewczętom odwiezienie do hotelu. Zabrali je jednak w ustronne miejsce, gdzie zgwałcili dwie z nich, a wszystkie trzy pobili. Po wszystkim wyrzucili ofiary w pobliżu hotelu. Policja, na którą się zgłosiły, zidentyfikowała oprawców na podstawie zdjęć, jakie dziewczęta robiły im poprzedniego wieczoru.

NA WŁASNE ŻYCZENIE?

Pod doniesieniami zaroiło się od komentarzy internautów. Wszyscy współczują ofiarom, ale wielu akcentuje fakt nieostrożności kobiet. „Dlaczego ludzie zostawiają mózg na miejscu wybierając się w podróż?” – pyta Karen. „Trzeba być ostrożnym, gdziekolwiek się człowiek nie znajduje” – dodaje. Z kolei Heather apeluje, by kobiety wzięły sobie te historie do serca. „Nigdy przenigdy nie wsiadajcie do samochodu (ani nie wchodźcie do domu, ba, nawet nie opuszczajcie baru) z nieznajomym!” – przekonuje. Tori jest bardziej surowa: “Tak szczerze: gdzie były mózgi tych dziewczyn, gdy przyjęły propozycje podwiezienia? Nie znały dobrze tych mężczyzn, spotkały ich tego samego tygodnia! Więcej zdrowego rozsądku, panie” – życzy.

Zagraniczne wakacje to okoliczności sprzyjające nawiązywaniu nowych, niezobowiązujących znajomości, często o podłożu erotycznym. Czy pamiętamy o niebezpieczeństwach z tym związanych? To, co łączy obie te historie to fakt, że ofiary zdążyły już poznać napastników (w jednym z przypadków nawet się zaprzyjaźnić) i dobrowolnie udały się z nimi do odosobnionych miejsc, gdzie nie były już bezpieczne. Czy nie byłoby lepiej zastosować się do porad internautek i unikać takich sytuacji? Z drugiej jednak strony co roku miliony ludzi na całym świecie nawiązują wakacyjne flirty i romanse, wspólnie opuszczają kluby, wsiadają do samochodów i udają się na plaże, do domów i pokojów hotelowych. Tylko nieliczne z tych historii kończą się dramatem, a większość pozostaje tylko „wakacyjną przygodą”, która byłaby niemożliwa, albo przynajmniej bardzo utrudniona, przy zbyt dużej dawce ostrożności. Co więc robić? Czekamy na wasze komentarze.

______________________

NIE PRZEGAP:

>>> Jak zaliczyć seksowne wejście
>>> Legenda wybiegu krytykuje "wieszaki"
>>> One przesadziły z odchudzaniem...