Wigilijny karp musi być najlepszej jakości, świeży i zdrowy - spożywamy go przecież często tylko ten jeden raz w roku. Należy przygotować go tak, aby ta tradycyjna, świąteczna ryba smakiem i apetycznym wyglądem zadowoliła nawet jej największych sceptyków. Zanim jednak przejdziemy do jej przyrządzania, należy wcześniej prawidłowo ją wybrać. Jak to zrobić radzi duet ekspertów - Remigiusz Kopiej i Robert Muzyczka, czyli wędkarz i kucharz.

Świeżemu karpiowi musi dobrze patrzeć z oczu

Remigiusz Kopiej, wędkarz i właściciel sklepu internetowego Corona-Fishing.pl z ręcznie produkowanymi przynętami dla spinningistów, radzi: Świeżo złowionego karpia poznamy po oględzinach, na które zwykle w sklepie nie ma czasu. Taka ryba powinna mieć krągły brzuch i naturalny kolor. W szczególności warto jednak zwrócić uwagę na warunki, w których trzymana jest żywa ryba, a także na jej oczy i skrzela. Zdrowy karp nie może być poobijany, ani mieć plam, wklęśnięć i uszkodzeń na skórze. W wodzie powinien przyjmować naturalną, pionową pozycję. Ponadto, jeśli kupujemy karpia w całości, kolor jego skrzeli powinien być ciemnoczerwony, nie blady. Jeżeli te nie są jaskrawe, o żywym kolorze, to oznacza, że ryba swoje ostatnie chwile spędziła w nie najlepszych warunkach. Oczy karpia powinny być szkliste, wyraźne i wypukłe. Mętne powinny wzbudzić nasz niepokój. Co więcej - skrzela i łuski muszą być lśniące i dobrze przylegać do tuszy ryby.

Wigilijna ryba to kwestia gustu, musi przede wszystkim być świeża

Robert Muzyczka, Szef Kuchni Dworu Korona Karkonoszy, radzi: Nie bez znaczenia jest wielkość karpia. Przy mniejszych okazach, ważących ok. 1 kilograma, należy bardziej uważać na ości. Z kolei większe ryby łatwiej się filetuje. Co niektórzy wolą małe karpie, inni zaś za najsmaczniejsze uważają takie, których waga sięga ponad 2 kilogramy. Niezależnie od wielkości ryby, żywy karp, którego kupujemy powinien pływać spokojnie, w wodzie bez piany. Oczy karpia nie powinny być mętne, skrzela powinny być krwistoczerwone,
kolor skóry i płetw ryby powinien również być zbliżony do kolorów świeżo złowionej ryby.

Oprócz tego, świeżość ryby można ocenić na węch - jej zapach nie powinien być nieprzyjemny. Warto jednak dodać, że karp pachnący mułem nie jest zły, ponieważ to charakterystyczne dla ryb słodkowodnych, pochodzących ze stawów hodowlanych. Zapach ten można zniwelować soląc i pokrapiając rybę cytryną bądź obkładając ją cebulą. Ważne jest to, że jeżeli mamy wpływ na wybór łowiska, z którego pochodzi karp, to polecam wybierać te z łowisk o żwirowym dnie. Wtedy karp w ogóle nie pachnie mułem. Ponadto mięso karpia powinno być sprężyste. Po naciśnięciu palcem karpia na wysokości grzbietu nie powinno powstać stałe wgłębienie. Rybę przed przyrządzeniem warto wyczyścić dzień wcześniej, nie zaś tuż przed rozpoczęciem przygotowywania potrawy. Nie należy również przesadzić z przyprawami, bo wtedy zdominują one smak mięsa.

Ważne jest to, aby żywych karpi nie przynosić do domu w foliowych torebkach. Należy je włożyć do siatki lub płóciennej torby i możliwie szybko przełożyć do zimnej wody.

Kierując się powyższymi poradami, wybierzemy zdrowy i smaczny okaz.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!