W porównaniu z tym, co jemy na co dzień, święta Bożego Narodzenia wydają się być orgią obżarstwa. Siedzimy przy stole wiele godzin, ucztujemy bez umiaru, zapijając się alkoholami. Na dwa dni przed Wigilią chcemy przypomnieć ci zasady, które powinnaś wprowadzić w życie podczas uczt świątecznych. Przekonaj się na własnej skórze, że ten miły, rodzinny czas nie musi kojarzyć się z dolegliwościami żołądkowymi.

ABY NIE DOPUŚCIĆ DO KATASTROFY

Zasada numer jeden brzmi: nie rzucaj się na jedzenie - nie przychodź zatem na Wigilię z pustym żoładkiem. Zjedz rano lekkostrawny posiłek, a potem pij wodę. Podczas kolacji pamiętaj o następujących zasadach:

- jedz wolno: długo przeżuwaj, smakuj każdy kęs,

- unikaj napychającego żołądek chleba i bułek (przecież masz je na co dzień),

- nie mieszaj, na przykład słodyczy z rybą: jedz tak, jak nakazuje tradycja, czyli deser na końcu. Podczas kolacji wigilijnej często zdarza się tak, że dania stoją na stole przez cały wieczór. Jesz już makowiec, ale jeszcze skusisz się na grzybka w occie. To błąd.

- postaraj się robić sobie przerwy między posiłkami; idealnie byłoby wyjść na spacer między karpiem a keksem!

- sprzątaj! Tak, tak - częste wstawanie, pomoc przy stole czy przynoszenie dań da ci chociaż odrobinę ruchu, co przy kilkugodzinnym siedzeniu ma niebagatelne znaczenie!

- nie mieszaj alkoholi oraz unikaj gazowanych napojów.

czytaj dalej...


KIEDY JUŻ SIĘ TO STAŁO...

Nie zastosowałaś się do naszych rad i czujesz, że przy wigilijnym stole zalewa cię zimny pot. Robi ci się duszno i czujesz ospałość. Przesadziłaś z jedzeniem. Kawa tu nie pomoże, trzeba sięgnąć po specyfiki na przejedzenie. Namawiamy cię do zaprzyjaźnienia się z kilkoma gatunkami ziół, które uratują twój biedny żołądek...

Kminek zwyczajny: działa przeciwskurczowo i wiatropędnie. Poza tym wspomaga wydzielanie soków trawiennych. Doskonale sprawdza się w walce ze wzdeciami. Zrób sobie napar z połowy łyżeczki kminku: podgrzej go w wodzie na wolnym ogniu i pij po jedzeniu.

Mięta: ceniona w leczeniu skutków obżarstwa. Napar z mięty zwalcza nudności, wzdęcia i niestrawność. Co więcej: jest w stanie uśmierzyć ból, rozkurcza bowiem mięśnie gladkie jelit. A każdej aptece dostaniesz krople miętowe, możesz też napić się mięty z tzw. torebki ekspresowej, zalanej wodą.

Melisa: dobra przyjaciółka nerwusów. Działa uspokajająco, więc i na twój zrujnowany, podrażniony jedzeniem żołądek także powinna pomóc... Ma poza tym działanie rozkurczowe. Najlepiej jest przygotować sobie napar z mięty i melisy; dwie płaskie łyżeczki mięty i jedną melisy należy zalać wodą, tak, jak herbatę. Po 20 minutach można pić.