One kochały się na oczach ludzi
Lekki ekshibicjonizm? Słabnące napięcie w długoletnim związku? A może chęć podwyższenia poziomu adrenaliny? Co popycha nas do uprawiania seksu w miejscach kompletnie do tego nieprzystosowanych? Przeczytaj historie sześciu kobiet, które odważyły się kochać w miejscu publicznym.
- Erotyczne gusta i guściki
- Dlaczego Polacy zdradzają?
- 10 najpopularniejszych wymówek od seksu
- Dziesięć łóżkowych problemów
- "On nigdy nie odmawia seksu" i inne mity
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wśród "niegrzecznych" fantazji seks w miejscu publicznym należy do najczęściej wymienianych we wszelkich badaniach dotyczących ekstremalnych zachowań seksualnych. Czy chodzi o ryzyko podnoszące ciśnienie, czy może po prostu daliście się ponieść emocjom? Przeczytaj, dlaczego one się na to zdecydowały.
SIŁA NATURY
Natalia, dekoratorka wnętrz
Pewnej niedzieli poszliśmy na spacer do lasu. Chcieliśmy odetchnąć świeżym powietrzem. Łaziliśmy wśród drzew, zbierałam jagody, było tak błogo... nagle po prostu coś nas dopadło,
nie mogliśmy się sobie oprzeć! Mój chłopak był nieco sceptycznie nastawiony, ale nie protestował. Długo całowaliśmy się oparci o sosnę, a potem kochaliśmy się jak szaleni za zwalonym
pniem. Po wszystkim byłam po prostu wyzuta z sił. Gdy dziś przypomnę sobie, jak szukaliśmy wtedy wśród poszycia części garderoby, zaczynam się śmiać.
Na dokładkę, gdy wracaliśmy ze spaceru, spotkaliśmy starszych państwa. Zapytali nas, czy w lesie odbywa się wycinka drzew czy coś takiego, bo słyszeli
straszne hałasy. Czerwoni zapewniliśmy ich, że wszystko jest w porządku.
Jak oceniam ten wybryk? Było wspaniale! Powtórzyłabym to jeszcze raz. Ale nie wiem, czy zdradzę naszemu synowi, że został poczęty w taki sposób!
MROCZNY ZAUŁEK
Karolina, graficzka komputerowa
W moim przypadku nie było planowania ostrej jazdy w jakimś dziwnym miejscu. Było tak: całą grupą poszliśmy do nocnego klubu. Było, super, bawiłam się wyśmienicie, choć nie piłam, bo przyjechałam autem. Nad ranem zaproponowałam znajomemu, że odwiozę go do domu. Cały wieczór flirtował ze mną, więc trochę liczyłam, że wspólny powrót posunie sprawy naprzód. I posunął!
Zaparkowałam auto kilkadziesiąt metrów od jego mieszkania. Gdy tylko wyłączyłam silnik, on po prostu rzucił się na mnie! Byłam bardzo zaskoczona, ale starałam się nie opierać za mocno... Bałam się, że ktoś nas przyłapie, ale to mnie tylko nakręciło. Kochaliśmy się przez 45 minut. Mogę śmiało powiedzieć, że najlepszy seks w życiu miałam w mojej starej fieście.
MOKRO I DZIKO
Julia, urzędniczka
To było w czasach, kiedy jeszcze oboje mieszkaliśmy z rodzicami i nie mieliśmy miejsca, w którym moglibyśmy się pokochać. Dlatego nieźle kombinowaliśmy.
W naszym mieście jest piękny park, w którym są różne fontanny i bajorka. Pewnej soboty poszliśmy pospacerować. Skończyło się na ostrych igraszkach. Wszystko było super, aż tu nagle przyuważył nas strażnik. Na szczęście zachował się przyzwoicie i po prostu poszedł w swoją stronę.
Muszę przyznać, że pomysł wyszedł od mojego chłopaka, ja nie bardzo chciałam zgodzić się na seks w miejscu publicznym, i to takim jak miejski park! Szczerze mówiąc, nie powtórzyłabym tego.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!