Seks małżeński nikogo nie kręci
Jeśli nie możesz się doczekać "Chirurgów", "Kryminalnych zagadek Las Vegas" albo kolejnej serii "Gotowych na wszystko" może powinnaś się nad sobą zastanowić? Okazuje się bowiem, że większość amerykańskich seriali promuje zgniliznę moralną, zboczenia i całkowity brak szacunku dla instytucji małżeństwa.
- Dobra kochanka musi kręcić bioderkiem
- Ćwiczenia pomogą osiągnąć orgazm
- Faceci wcale nie gapią się na dekolt
- Faceci wolą żonę od kilku kochanek
- Seks dla korzyści to chleb powszedni?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W telewizyjnych serialach małżeństwo nie jest traktowane zbyt poważnie, a bohaterowie wolą przyjemności seksu pozamałżeńskiego. Tak przynajmniej uważa Amerykańska Telewizyjna Rada Rodziców, która w swoim raporcie bardzo skrytykowała programy emitowany w tzw. najlepszym czasie antenowym. "Seriale specjalnie chcą umniejszyć wagę instytucji małżeństwa przez regularne przedstawianie go w negatywnym świetle” - grzmią autorzy dokumentu.
Co jeszcze bardziej oburzyło radę, to fakt, że w najnowszych produkcja promuje się "dziwne" zachowania jak zamienienie się partnerami, seks grupowy, a nawet - pedofilię. Elementy pornografii, użycie gadżetów erotycznych i prowokacje seksualne to już w telewizji norma. Jak podali przedstawiciele Rady, statystki są nieubłagane: w serialach trzy razy częściej pokazuje się przypadki sadomasochizmu i innych zboczeń niż zdrowych, pozytywnych relacji małżeńskich.
Przykłady? W kultowych "Chirurgach" bohaterowie zamiast po dyżurze wracać grzecznie do męża lub żony, dla rozładowania stresu fundują sobie niezobowiązujący seks (np. jak Meredith i Derek). W "Boston Legal” pojawia się wątek seksu za pieniądze.
Nawet jeśli filmowe produkcje pokazują małżeństwo, to zazwyczaj w złym świetle: jako bezdzietne i wyuzdane. Jak np. "Gotowych na wszystko" - Carlos i Gabrielle Solis przecież ciągle szukają okazji do zdrady. Szczytem jest czekający na polską premierę serial “Swingtown”, gdzie pary wymieniają się partnerami (są tzw. swingersami).
Raport poddał analizie programy, które miały premierę w sezonie 2007-2008. Zwracano uwagę na sposób prezentowania scen erotycznych, aluzje, rozmowy o seksie, sposób prezentacji nagości, obecność pornografii. Co najdziwniejsze, w pierwszej godzinie najlepszego czasu antenowego, tzw. godzinie familijnej, kiedy przed telewizorami siedzą młodzi widzowie, pokazuje się takich scen najwięcej.
Wszystkie stacje - ABC, CBS, CW, Fox, NBC - odmówiły komentarza. Pytanie, czy dlatego, że oddzielają fikcję od rzeczywistości i uważają, że seriale to tylko wymysł bujnej wyobraźni scenarzystów, czy - to gorszy scenariusz - wolą przemilczeć to, że każdy z nas chce oglądać takie właśnie historie "z życia wzięte"?

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!