W kapciach to on wygląda jak mój Wiesiek
- Erotyczne gusta i guściki
- Rzecznik rządu szuka żony
- 15 rzeczy, których nie wiesz o seksie
- Kobieca grupa wsparcia
- Uroda to jednak wszystko
- Erotomanom gawędziarzom dziękujemy
- Po rozstaniu zostaną... szczoteczka i majtki
- Nie ufaj komplementom fryzjera
- Orgazm do kwadratu
- Seks prosto z kuchni
- Gdy wieczorami boli go głowa...
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zrób pranie… mózgu
Hm, tylko jak sprawić, by namiętność wróciła? By nawet w kapciach twój mężczyzna był dla ciebie bardziej pociągający niż kapitan marynarki, umięśniony robotnik, Brad Pitt? Po pierwsze, rozmawiaj z nim. Kobiety rozumieją się bez słów. Chciałyby, by ich mężczyźni też posiedli tę magiczną umiejętność skanowania ich myśli. Niestety, to nierealne. Jeśli ona i on siedzą w pokoju i jemu zrobi się zimno, powie: "Kochanie, zamknij okno”. Jeśli natomiast jej zrobi się zimno, zapyta go: "Kochanie, jest ci zimno?”. On odpowie: "Nie” i będzie uważał sprawę za zamkniętą. Tymczasem ona chciała, żeby on zrozumiał cały podtekst tego pytania: „Jest mi zimno, zamknij okno”. Nie chciała jednak mówić tego wprost, bo bała się, że on poczuje się urażony, że ona mu rozkazuje. To klasyczna kobieca nadinterpretacja. Mów prosto z mostu, jeśli chcesz, żeby twój mężczyzna cię zrozumiał. Mów: "Mam wrażenie, że nie jest między nami jak kiedyś. Czuję się zaniedbywana. Chciałabym, żebyś powiedział mi czasem komplement, pochwalił, żebyś zabrał mnie od czasu do czasu do restauracji, na randkę, jak za starych dobrych czasów”. Masz duże szanse na to, że on będzie stara się przynajmniej zmienić swoje podejście do ciebie. Popatrz też na siebie. Księżniczka wymaga od swojego rycerza, żeby znowu walczył o nią na turniejach i przynosił smocze serca. Ale czy księżniczka nie zamieniła się aby w żabę?
Czy ty też nie spoczęłaś na laurach, gdy opadła w waszym związku namiętność i przeminęło zakochanie? Nie zaczęłaś buczeć na ukochanego: "Wynieś wreszcie te śmieci, do pioruna!”, "Nie mam siły, cały dzień gotowałam i szorowałam podłogi, nie w głowie mi amory!”. Przypomnij sobie, jaka kiedyś byłaś dla niego. Zabiegaj. Kuś. Adoruj. Wyrzuć z głowy ideał mężczyzny i wzorzec stuprocentowego samca. Nie ma sensu zaśmiecać sobie nimi myśli. Przecież w kapciach twój mężczyzna i tak wygląda lepiej. A wszak w normalnym życiu częściej oglądamy go w kapciach, niż skaczącego z dziesiątego piętra we fraku i muszce, strzelającego z broni maszynowej do terrorystów, jak Bruce Willis w "Szklanej pułapce”.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!