Dobrze, kiedy nauka ośmiela się zawitać również do naszej sypialni – pod łóżkiem czają się różne zmory. W kwestii kobiecej satysfakcji seksualnej badania naukowe są alarmujące.

WIELKA ZMORA POD KOBIECYM ŁÓŻKIEM

„Uważa się (w zależności od badania), że orgazmu nie osiąga w ogóle – bądź osiąga go rzadko – około 31 proc. kobiet, natomiast nawet 70 proc. nie zawsze osiąga go podczas stosunku, lecz np. w trakcie seksu oralnego czy pettingu” – wylicza w rozmowie z portalem Wp.pl Izabela Żubrys, seksuolog, psycholog i psychoterapeutka z Gabinetu psychologiczno-seksuologicznego w Gdańsku.

Czym jest anorgazmia? Jest niezdolnością do osiągnięcia orgazmu, pomimo odczuwania stanu napięcia seksualnego i ochoty na współżycie. Anorgazmia może towarzyszyć kobiecie od zawsze, może też pojawić się nagle lub pojawiać sporadycznie. Możliwe, że z jednym partnerem kobieta szczytowała, a z innym już jej się to nie zdarza. Bywa, że spełnieniem kończą się tylko niektóre sposoby współżycia (zwykle są to petting lub seks oralny – najczęstsze gwaranty kobiecej satysfakcji). Bywa, że do mety kobieta jest w stanie dotrzeć tylko w pojedynkę – podczas masturbacji.

OD ANOGRAZMII DO DEPRESJI I ZDRADY

Trudności w szczytowaniu zwykle mają podłoże psychiczne. Ich źródła są jednak bardzo różne. „Czasami problemy z osiągnięciem orgazmu są związane z kobietą, z tym, jaki ma stosunek do swojego ciała, seksualności, kobiecości, czasami ich przyczyną są specyficzne – konfliktowe czy pozbawione zaufania relacje z partnerem” – wylicza seksuolog.

Anorgazmia ma wiele negatywnych następstw. Jak zaznacza Izabela Żubrys, kobiecie w takiej sytuacji zaczyna doskwierać frustracja, poczucie niezadowolenia z siebie, smutek, obniżona samoocena i depresja. Co gorsza, te negatywne odczucia grożą powstaniem wtórnej niechęci do uprawiania seksu.Trudności ze szczytowaniem przekładają się również na problemy w związku. Mogą skutkować poczuciem winy partnera lub obawami mężczyzny, że kobieta nie żywi już w stosunku do niego miłości. Na koniec – niezaspokojenie seksualne może zaprowadzić partnera w ramiona kochanek.

czytaj dalej...


GDY MOŻESZ TYLKO LIZAĆ SZYBĘ:  WIECZNIE NIEZASPOKOJONY APETYT

Paradoksalnie, lżejszym brzemieniem jest anorgazmia „od zawsze” niż ta nagła, sporadyczna. „Generalnie najlepiej radzą sobie te kobiety, które nigdy nie szczytowały - (...) nie jest to tak dramatyczne jak u kobiet, które mają orgazm sporadycznie. Trochę jakby te pierwsze nie znały w ogóle smaku tego tortu, a te drugie go znają, ale czasami mogą tylko polizać szybę… i są sfrustrowane, bo mają na niego apetyt” – mówi seksuolog.

Jak sobie pomóc? Wskazane są odwiedziny w gabinecie specjalisty – tu jednak warunkiem powodzenia jest autentyczna potrzeba i motywacja do terapii. Ważne, by osiągnąć akceptację własnej płciowości, cielesności i seksualności – również tej autoerotycznej. Przekonanie, że seks jest czymś brudnym i grzesznym, a własne ciało – czymś odrażającym, tylko oddala od spełnienia w sypialni. Milowym krokiem w stronę orgazmu jest seks częsty i traktowany lekko, „na luzie” – zdjęcie brzemienia oczekiwać i obaw może uczynić cuda.