Pierwsze sygnały niewierności partnera zazwyczaj są subtelne. Wmawiamy więc sobie, na przykład, że nagły spadek zainteresowania seksem wynika ze zmęczenia w pracy. Trudno jednak długo udawać, że nie zauważamy obcych zapachów na jego ciele, zmiany pewnych nawyków czy stylu ubierania się. To wszystko rodzi podejrzenie, że nie jesteśmy jedyną kobietą, z którą nasz mężczyzna uprawia seks. A zdrada emocjonalna? Jej sygnały bywają nawet bardziej dotkliwe. Już nie uzyskujemy odpowiedzi na swoje „kocham cię”, a wspólne rozmowy zaczynają ograniczać się do banałów. Nasz ukochany niecierpliwi się i irytuje, bywa, że wszczyna kłótnie. Te ostatnie to efekt poczucia winy.

Radzi Jarosław Rangotis, prywatny detektyw:

Bacznie obserwuj
Twój partner unika rozmów przez telefon w Twojej obecności? Może mieć coś na sumieniu. Jeżeli coraz częściej zostaje w pracy po godzinach lub wyjeżdża w delegacje, również bądź czujna. Podobnie jak wtedy, gdy oświadcza ci, że zapisał się na siłownię, choć wiesz, że nie lubi ćwiczyć. Z mojej praktyki wynika, że to najbardziej charakterystyczne zachowania zdradzających mężczyzn.

Skrupulatnie notuj
Każdy telefon, podejrzane zachowanie, powtarzane często imię koleżanki z pracy notuj w specjalnie założonym zeszycie. Każda wiadomość o Twojej rywalce jest na wagę złota. Dzięki szczegółowym informacjom będziesz dokładnie wiedziała, o jakich porach Twój mąż najczęściej spotyka się z kochanką, w jaki sposób z nią rozmawia (może mają własny kod, który rozpracujesz) i co najważniejsze - jak bardzo jest w tę znajomość zaangażowany emocjonalnie.

Bądź ostrożna
Nie szpieguj samodzielnie. Amatorskie włamywanie się do komputera, przeszukiwanie jego portfela lub kontrolowanie w pracy szybko wyjdzie na jaw. On zacznie się pilnować i skutecznie zacierać po sobie ślady. Pamiętaj, że niezbite dowody są potrzebne. Nie tylko po to, by zmusić go do wyjaśnień. Przydać się też mogą na sprawie rozwodowej.

Czego oczy nie widzą…
Zanim zgłosisz się do agencji detektywistycznej, spokojnie zastanów się, czy czasem nie przesadzasz z podejrzliwością! Może twój partner ze względu na stan zdrowia wreszcie postanowił zadbać o kondycję i dlatego znika z domu? A w pracy awansował i rzeczywiście trudno mu sprostać nowym obowiązkom? Rzadko, bo rzadko, ale zdarza się, że i kobietę zawodzi intuicja, a jej mąż ma sumienie czyste jak łza. Czy warto narażać na szwank wasze małżeńskie zaufanie? I jest jeszcze jedno stare przysłowie, o którym warto pamiętać: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal…

Zebrane dowody…
Masz niezbite dowody na zdradę partnera? Nie szalej, nie wzywaj na pomoc jego matki, nie zmieniaj fryzury (bo on lubi rude), nie daj się nabrać na rady: "Przywitaj go w drzwiach ubrana jedynie w zapach Chanel nr 5”, bo umrze z zaskoczenia. Obserwuj całą sytuację, a kiedy zdobędziesz się na odwagę, zapytaj go wprost. A przede wszystkim - nie myśl, że to twoja wina. Choć sędziowie i terapeuci przekonują, że wina za rozkład małżeństwa leży zwykle po obydwu stronach, dojrzali ludzie rozwiązują swoje problemy w dojrzały sposób, a nie uciekają się do zdrady.

Aleksandra Antosik, Katarzyna Jabłonowska, Ewa Klepacka-Gryz, psycholog
Opr. na podst. "Olivii"