Aktorka nie tylko na ekranie, ale również prywatnie, jest osobą bardzo towarzyską, wesołą i pełną energii. Pewnie dlatego z przyjaciółką Anią Przybylską rozumieją się bez słów. "Jeden temperament uzupełnia drugi i nawzajem się nakręcamy" - mówi Kasia i z sentymentem wspomina czasy, kiedy Ania mieszkała w Poznaniu.

"To było tak, że gdy miałam wolny dzień, dzwoniłam do Ani i jechałam do niej na obiad" - wzdycha aktorka, która w nie mniejszym stopniu co do Ani, przywiązała się również do rodziny przyjaciółki. "U niej miałam wszystko to, czego nie mam u siebie w domu, czyli typową włoską rodzinę, dzieci, zamieszanie. Tego mi bardzo brakuje" - mówi.

Te chwile zdarzają się teraz rzadko, ale Kasia stara się wykorzystać każdą okazję do spotkania z Anią. -"Byłam niedawno w Turcji na krótkich wakacjach, ale zrobiłam wszystko, żeby spotkać się z Anią. Udało się i miło spędziłyśmy pół dnia" - wspomina aktorka.

Aktorki doskonale dobrały się nie tylko pod względem charakterów. Mają podobne pasje, a to bardzo zbliża. Kasia, podobnie jak uwielbiająca bieganie Ania, uzależniona jest od sportu.

Sposób na stres


"Ćwiczenia fizyczne odstresowują mnie. Wracając z pracy na planie, potrafiłam wsiąść o 6 rano do pociągu, żeby o 11 być na treningu" - mieje się .
I chociaż przy jej zawodzie trudno jest mówić o regularnych ćwiczeniach, na rower lub bieganie aktorka zawsze znajdzie czas. Szczególnie gdy robi się ciepło i zbliżają się wakacje. Teraz, do połowy lipca, Kasia z grupą przyjaciół wypoczywa aktywnie na ekstremalnej wycieczce rowerowej po Wyspach Alandzkich i podziwia słynne białe noce w Finlandii.
Dla aktorek wakacje to również czas pracy na planach seriali, czy jest więc szansa, że w te wakacje przyjaciółki jeszcze raz się spotkają? Tego na razie nie wiadomo.

Odległość nie gra roli

Nawet jeśli Kasia i Ania nie spotkają się w ciągu kilku najbliższych miesięcy, aktorka nie zamartwia się tym. "Przy tego typu znajomościach trzeba mieć świadomość, że czas niczego nie zmienia. Zobaczymy się po trzech miesiącach i jest tak, jakbyśmy nie widziały się tylko kilka dni" - pogodnie mówi Kasia.
"Odległość też nie gra roli. Czasem ja pojadę do Ani, innym razem ona przyjedzie z rodziną do Polski i wtedy nadrabiamy zaległości" - opowiada aktorka.
W dzisiejszych czasach rozłąka nie jest dotkliwa także dzięki telefonom i internetowi, z którego przyjaciółki często korzystają. Pisanie maili i informowanie na bieżąco, co się dzieje w ich życiu weszło im już w nawyk. Wiadomo jednak, że nic nie zastąpi wspólnie wypitej kawy i plotek na żywo.

Na zdjęciach u góry: Katarzyna Bujakiewicz (z lewej) j jej przyjaciółka Anna Przybylska (z prawej)